Przebudzenie..

Przebudzenie..

Ostatnio budzę się bardzo wcześnie. Wychodzę na balkon, zamykam za sobą drzwi, słucham natury.. Ptaki śpiewają, delikatny wiatr wieje, psy czasem szczekną, coś między drzewami szeleści.. Od czasu do czasu zerkam, czy rodzinka już na kupę śpiącą w naszym łóżku się budzi.. Szczęście..

Każdego dnia widzę zmiany.. Widzę jak drzewa za oknem, budzą się do życia, jak trawa się zieleni.. Widzę słońce, które wkrada się do środka i wypełnia cały dom.. Widzę pszczoły, które robią już co, do nich należy.. Szczęście

Budzą się.. Słyszę MAMO, MAMO.. Idę, by jeszcze się przytulić.. Schodzimy do salonu.. Salon kwitnie dosłownie ! Gałązki zaczynają kwitnąć.. Są kwiaty i młode listki.. Piękny widok.. Jak zawsze cztery psy, przybiegły na taras, by się przywitać.. Szczęście

O szczęściu można na różne sposoby.. Dla mnie szczęście, to ta zwykła codzienność.. Tak niezwykła..


                             Ps.  Oczywiście  musi   też   być  coś " ZRÓB TO SAM". 
          Uszyłam  poduchy   na   mój  ulubiony   fotel, co  odmieniło  Go  zupełnie. 



Są  również  poduchy  na  kanapę.. 
Razem  z  lampami   tworzą  fajny  komplet.




Poduszki  są  pikowane. 
Przyszyłam   drewniane   guziki  (przecież  nie  mogło być inaczej ) ;)






Dziś  już  wiem, że poduszki  w tym stylu, odmienią fotele  na tarasie..
Tylko  muszą być w innym kolorze.. 


Cudownego  dnia  Kochani.. 




Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger