Wieszak z historią

W  ostatnim  poście  trochę  Wam  marudziłam, ale  czasem  i  tak  trzeba.
Czasem  trzeba!   żeby  światełko  w    tunelu  mogło  się  pojawić, lampeczka  w  głowie się  zaświecić.
Mnie  aż  oślepiło :) O  tym  innym  razem,  bądźcie  cierpliwi ;)
Teraz  chciałam  się   pochwalić  moim  ostatnim  znaleziskiem.
To  drewniany  wieszak, wykopany  z  pod   rupieci  w   szopce  u  mojej  teściowej. Ma  sześćdziesiąt  w  porywach  do  osiemdziesięciu  lat.  Zrobił  go   DZIADZIUŚ  mojego M,  kiedy  był  jeszcze  młodym   kawalerem.  Wisiał  w  domu  jakieś  pół  wieku ,  resztę  przeleżał  w  szopce  i  czekał  aż  go  odnajdę. Kto  wie  co   by  Nam  powiedział  gdyby  mógł  mówić... O czasach   wojny  opowiedział  by  na pewno.
Taka  historia   nie  mogła  zawisnąć  byle  gdzie!
Powiesiłam go  w  centralnej  części  pokoju, tak  by  od razu  rzucał  się  w oczy:)
Będzie On  teraz   pełnił  funkcję  wieszaka  i  półki  na   ozdoby  w  jednym..
Zdaję  sobie  sprawę, że  dla  kogoś   to  zwykły  śmieć.
Dla  mnie  to jednak    skarb   największy , coś  co  ma  duszę , co   przeżyje  z  Nami  kolejne  pół   wieku i  zapisze jeszcze  nie  jedną  historię, Naszą  historię..
Wieszak  dostał  od męża   cztery   nowe  kołeczki, których  mu  brakowało i  odrobinę  wyczyścił.
                                                   
                               Na  wieszaku  co  chwilę   jest  inna  aranżacja , tak  mi  się  podoba :)
                                                 Aż  nie  mogę  się  doczekać  świątecznej!


Z  łapaczem  i  gwiazdkami.. 






 Tu  z  domkami .
Biel  to  mój  ulubiony  kolor ,a  w  połączeni   z  drewnem  wygląda obłędnie  



Z  serduchami 




              Ciekawa  jestem  co  myślicie  śmieć  czy   coś  niebanalnego(mimo  prostej  formy)?

                                                                Ściskam  Was   mocno  S.

                         
Ps. Domki  i  łapacz  będą  niebawem  szukać  nowego  Domu ;)


             
 
  

19 komentarzy:

  1. Fajnie, że chcesz do tego wieszaka dopisać swoją historię. Fajnie, że go zachowałaś, bo przecież to DREWNO najczystsze! Podoba mi się też, że mąż dorabiając kołeczki nie stylizował ich na stare. Po prostu widać, że są nowe, dorobione. To właśnie jest ten Wasz nowy kawałek historii :) Super!
    No, a Twoje pomysły jak wykorzystać wieszak do aranżacji, powaliły mnie. Chyba bym nie wpadła, żeby tak powiesić gwiazdki, albo w ten sposób ustawić domki. Podejrzewam, że po prostu wieszałabym różne rzeczy na kołeczkach i tyle. Ale chętnie podpatrzę te pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam jak najbardziej zachować jego stary charakter.Pomyślałam dokładnie tak jak Ty w sprawie dorabianych kołeczków :)Docelowo w tym miejscu maiła być taka wąska półeczka, ale kiedy ujrzałam to cudo to proszę:)Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  2. Tez kocham takie skarby😃😃piękne aranżacje😃buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się chyba nie doczekam na ten Twój dom :) Wiem że będzie nowy, ale w starym stylu ;) A o belkach to już nawet nic nie mówię :)Trzymajcie się cieplutko

      Usuń
  3. Super wieszaczek!!! Podobają mi się takie elementy wystroju. I co najważniejsze- kolejny przedmiot z historią ocalony!!! Wspaniała pamiątka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam jeszcze ochotę na inne lamy, ale raczej muszę jakoś przerobić te które mam. Może masz jakiś pomysł? Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ciekawy pomysł na wykorzystanie wieszaka :) Aranżacja jak zwykle cudooowna! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie aranżacje mi się podobają, a wieszak sam w sobie jest przepiękny. Dodatkowo to świetna pamiątka, a rzeczy robione ręcznie są najpiękniejsze :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinia dokładnie tak samo myślę:) No wiesz, arcydzieło to to nie jest, ale właśnie to mi się w nim podoba najbardziej:)

      Usuń
  6. Śliczny i fajnie, że wielosezonowy :). Też mam sentyment to wykopalisk ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję uszczęśliwiłam siebie i chyba sprawiłam przyjemność teściowej ;)

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba. Czasami właśnie z takich ,,niby" zwykłych rzeczy można wyczarować coś wyjątkowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że na każdą rzecz można mieć pomysł, inne zastosowanie. Za każdym razem kiedy na niego spojrzę uśmiecham się do siebie :)Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Piękna rzecz, idealnie pasuje i ma ogromny potencjał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chętnie zmieniła bym jeszcze kilka rzeczy w wystroju salonu, jednak muszę troszkę zaczekać ;)Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Wieszak dla mnie absolutne cudo :) Uwielbiam wszystkie starocie, które już coś przeżyły a u Nas mają drugie życie. A te drewniane już szczególnie :) Mam bzika na tym punkcie :) U Was idealnie pasuje do kolorystyki ścian i te aranżacje hmmmm Kochana rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wątpię, że u Was też by wyglądał pięknie:)Te wszystkie pięknotki Twoje wyglądały by na nim genialnie. Oczami wyobraźni już widzę makramę:) chyba szybciej się do ciebie uśmiechnę:)

      Usuń
  10. Ten łapacz snów jest BOSKI! Drewniane plasterki wkomponowują się idealnie, jeszcze nie widziałam takiej wersji... zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger