Reksio, Filemon i..

Macie  tak  czasem,  że  niby  wszystko  jest  dobrze, że  Cieszy  Was  codzienność,dzieciaki , mąż,  to  co  robicie,  jak  żyjecie, ale  czegoś  Wam  jednak  brakuje?
Bo  ja  tak  właśnie  mam..
Bo  ja  bym  chyba  chciała   czegoś  więcej.. Bo  mimo  tego, że ten  blog   powstał  bym  w  tej  mojej   szczęśliwej  codzienności  nie  zwariowała, miała  coś  dla  siebie, to   teraz   się  zastanawiam   po  co  mi to! Do  czego  to  dąży? Do  czego  prowadzi?
Bo  morze  ja  zbyt  ambitna  jestem, albo  właśnie  wcale  nie!
Może  tylko   mi  się  wydaje, że  coś  robię, a  tak  naprawdę  utknęłam  w  martwym  punkcje..
Plączą  mi  się    różne myśli   po  tej  mojej  głowie.   Może  jakiś   sklepik  internetowy. Tylko   czy  to co  robię  jest  dość  dobre?  czy  ktoś   to   kupi? czy  poradzę  sobie  z  tą  całą  oprawą  techniczną?Czy  to  już  jet  ten moment, a  może  jeszcze    powinnam  sporo  się  nauczyć..
A  może   dać  sobie  z  tym  całkiem  spokój.
Widzę   jak  pięknie  się  wszyscy  rozwijacie, że   znaleźliście  w  tym  całym  blogowaniu  sposób na  siebie,  jakie   robicie  kroki  milowe   do  przodu i   uwierzcie  bardzo  się  cieszę!
Wiem  dokładnie  ile to  pracy kosztuje ,  te  wszystkie  zdjęcia   co  trzeba  zrobić a  potem   obrobić,  te  wszystkie  piękne  rzeczy  przecież  nie  robią  nie  szyją  się  same!  Blog  też  nie  pisze  się  sam,  słabiej  lub  lepiej nie ważne, ale  nie  sam.
Wiem   też  jak  cieszy  bardzo  kiedy  coś  się  spodoba,  jak     czytelników  przybywa,  jak  widzisz  że   Ci  co  od  początku  nadal   z  Tobą  są  (mimo  twoich  barków)
To  satysfakcja    ogromna i   kopa  daje  też.
Jednak  człowiek  to  taki dziwny  , zawsze  chce czegoś więcej..
I  marzenia ma  mniejsze, większe   lub  ogromne.
Najczęściej  jednak i  brak  odwagi,  by  po  nie  sięgnąć!  Strach  przed  nieznanym paraliżuje.
A  ja,  to  już  w ogóle  ten  znak  zodiaku  to  dobry   mam!  Jak  rak  dwa  kroki  w  przód , jeden  do tyłu.
Ech.. Też  tak  macie ?
Kończę  już  te  moje  dyrdymały  opowiadać,  co  mi spać  znowu  nie  dają.
Bo  miało  być  inaczej  a  wyszło  jak  zwykle.

Mimo  tych  moich  wątpliwości  co  do  blogowania  i  braku  pewności,  czy  to  co  robię     jest  dobre, zrobiłam    ostatnio  dwie   poduchy. Trafiły  już   do  małej  właścicielki , więc  mogę  pokazać  i  Wam.
                                        Mam  też  nadzieję, że  poduchy  się spodobały.
                                                              Tak  prezentują  się  u  Nas










Ale  się  na marudziłam!
Napiszcie  czy Wy  też  macie  wątpliwości ? 
Jak  to  jest  u  Was  z  tym  blogowaniem,  marzeniami  i  ich  realizacją?
A  może  macie  jakiś  pomysł   dla  mnie, co  ze  sobą  zrobić ;)



                                                                     Ściskam  S.


26 komentarzy:

  1. świetne są! Parząc na Reksia od razu w świat dzieciństwa się przenoszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Moje dzieciaki od razu wiedziały co maluje, a były tylko uszy :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Poduchy przeurocze!!!! Pięknie dziękuję za Reksia! Aż mi się przyjemnie zrobiło kiedy ujrzałam Go na zdjęciach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Miło mi to czytać. Ciesze się że mogłam Ci w jakiś sposób sprawić przyjemność. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Piękne poduchy.�� nie zastanawiaj się tylko rób. Najgorzej zastanawiać się potem co by było gdyby!!!! Dlatego spróbuj, bo masz talent. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)Wiesz, chyba masz rację, bo ja już nie od dziś o tym myślę.To już za mną drugi rok chodzi i w końcu wyjść musi :) Ach i dziękuję za komentarz, bo chyba pierwszy raz.. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Doświadczenie jest i teraz talent należy przekuć w sukces�� powodzenia więc życzę��

      Usuń
  4. Kolejne cudne poduchy u Ciebie, a ja się dalej nie zebrałam, żeby chociaż jedną zrobić... Dobrze, że chociaż u Ciebie mogę zobaczyć jakby wyglądało to, co sobie wieki temu wymyśliłam, a nie mam czasu zrobić :D Ale tak sobie myślę, że chyba zostanę przy patrzeniu, bo Tobie one prześwietnie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaja bardzo Ci dziękuję, dziś mi to bardzo potrzebne :) Ty wiesz ile moich pomysłów nie ujrzało światła dziennego:)Może gdyby dobę dało się rozciągnąć..

      Usuń
    2. Głęboko wierzę w to, że nauka tak idzie do przodu, że jeszcze chwila i dostaniemy narzędzia do rozciągania czasu :D A serio, to przydałaby się godzinka, może cztery więcej dla osób kreatywnych, żeby te wszystkie pomysły się nie marnowały

      Usuń
  5. Och Sybilko, jakbym swoje myśli czytała - słowo! Jednego dnia całą w skowronkach, bo coś mi super wyszło, a drugiego ktoś albo coś sprowadza mnie na ziemie i zaczynam mieć milion wątpliwości... Tak sobię myślę, że nic nie jest nam dane na zawsze i jeśli chodzi o życie zawodowe i prywatne, to cały czas trzeba ciężko pracować, dbać, pielęgnować... nie jest to łatwe - czasem człowiek się zniechęca, ale trzeba iść do przodu i sięgać po marzenia. Nie wiem czy ja się w najbliższym czasie odważę spełnić swoje, bo boje się, że rzeczywistość mnie przerośnie, że popłynę z tym moim pomysłem... Może za rok - jak spełnimy swoje postanowienie, pamiętaj, że Ci nie odpuszczę - to wtedy upewnimy się, że to co robimy, że nasza pasja może stać się naszym pomysłem na życie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arletko powiem Ci, że już nie raz miałam ochotę rzucić to wszystko w diabły!Ale blogowanie to ponoć dla wytrwałych:) Wydaje mi się, że to już chyba ten czas dla mnie wiesz, że jeśli nie teraz to już chyba się nie odważę spróbować. Tak długo już o tym myślałam, dwa lata jak cień.. A przecież z drugiej strony to wiele nie tracę , jeśli się nie uda to po prostu zrezygnuję.Czas pokaże, ale czuję że muszę spróbować.Ściskam Cię i ty też działaj!

      Usuń
  6. Poduchy są CUDNE, a Mała się w nich zakochała i nie odstępuje ich na krok! Także powinnaś uwierzyć we własne siły i swój talent i rozwijać skrzydła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu bardzo Ci dziękuję :)Jeśli możesz to prześlij mi zdjęcie takie tylko dla mnie. Zbieram:) te uśmiechy na buźkach to moja motywacja największa..

      Usuń
  7. Kochana, ja myślę, że już czas uwierzyć w siebie. Nie potrzebujesz zapewnień z naszej strony, tylko kopa w tyłek. Masz marzenia, to je realizuj - teraz, kiedy masz na to czas, kiedy wciąż się rozwijasz, kiedy chcesz. Po prostu rób - wszystko da się ogarnąć i wszystkiego można się nauczyć, ale nic się samo nie zrobi ;)

    Ja Ci kibicuje od początku, więc jak już będziesz sławna, to pamiętaj - podam Ci nr konta ;)

    A tak na serio, wierzę, że dasz radę, tylko działaj.

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Marzenko to jest ten czas. Tak długo już o tym myślę, pora wziąć byka za rogi:) Wiem ile kosztuje pracy własna działalność, ile poświęcenia,ale dam radę. Nie muszę przecież od razu mieć tysięcy rzeczy, zacznę powoli. Po raz kolejny dzięki że jesteś i nr. kona też he he

      Usuń
    2. Trzymam bardzo mocno kciuki, trochę wiary w siebie :*

      Usuń
  8. Bohaterowie mojego dzieciństwa-cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słonko rozmawiałyśmy wczoraj więc się powtarzać nie będę hmmm a może będę hi hi hi hi :) Kochana jak tylko bym mogła to kopa w tyłeczek byś dostała i ruszyła z kopyta :) Na początku nie musi być ogrom rzeczy wystarczy kilka ale robionym z pasją i tylko tak jak to Ty potrafisz :) Wiem, że strach przed tym, że się nie uda jest paraliżujący (hmmm no coś o tym wiem) ale do puki nie spróbujesz to się nie przekonasz. Ja nie wiedziałam jak się prowadzi bloga hmm i nadal nie wiem ale próbuję. To mąż mnie nakłonił abym w końcu spróbowała. A chodziło to za mną ze dwa lata i ten strach no jak ja! przecież ja nie umiem pisać i zdjęć nigdy takich nie robiłam. Ale spróbowałam i się cieszę bo mogę pokazać komuś ten mój mały świat. Choć mam bardzo małą liczbę odbiorców na razie ale cieszę się z nich przeogromnie :) Dlatego Kochanie zaczynaj działać jak najszybciej bo na prawdę cudne rzeczy robisz :) Ten łapacz snów dla mnie mistrzostwo :) całkiem inny niż wszystkie i to jest piękne, że robisz rzeczy niespotykane. Tak naprawdę to ten łapacz urzekł mnie już wcześniej i miałam taki plan, że jak w końcu ten mój mąż ukończy sypialnię to się do Ciebie odezwę czy masz podobny na sprzedaż bo koniecznie chciałam go mieć w sypialni hmmm i może była bym Twoją pierwszą klientką hi hi hi hi ale jakimś cudownym zbiegiem okoliczności zrobiłaś tą rozdawajkę i Twoja córunia mnie wylosowała i nawet nie wiesz jak bardzo byłam szczęśliwa :) Ojejuś ale się rozpisałam. Oki to ruszaj dziewczyno do dzieła hmm bo jeśli nie to wpadnę do Ciebie i Ci dupkę obiję ha ha ha ha to żarcik oczywiście :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najdłuższy komentarz jaki przeczytałam do tej pory :)))) Bardzo się cieszę wiesz! Kochana jesteś:) Tak sobie myślę.. jak dobrze, że to Ciebie Natalka wylosowała, że ten łapacz zamieszkał w takim ciepłym domu. Wieżę (morze głupio ) że nic się w życiu nie dzieje bez przyczyny,że może On tam trafił po coś. Za Twój Blog mocno trzymam kciuki, chociaż w sumie nie muszę bo wiem, że kiedy Ktoś trafi do Ciebie już tam zostanie. Jeszcze raz Ci dziękuję za wsparcie ;)Ściskam

      Usuń
  10. Oj, skąd ja to znam...hmm. Te rozterki, wątpliwości, a potem zryw - i kolejne super pomysły..
    Myślę, że to typowe dla artystów;).. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artystów:))) Jak to ładnie brzmi:) Ty wiesz Aniu coś w tym jest!
      Jakiś pomysł rzeczywiście wpadł mi do głowy.. Dzięki za słowa otuchy ;)

      Usuń
  11. Wątpliwości ma każdy, ale ja uważam, że marzenia są po to aby je realizować. Wszystko jest możliwe, trzeba jedynie w to uwierzyć i uparcie do tego dążyć. I ja wierzę, że jeśli tylko będzie chciała wszystko Ci się uda! :)
    Poduchy prezentują się świetnie, robisz naprawdę piękne rzeczy!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już myślę pozytywnie:)To chyba było jesienne przesilenie, albo zmęczenie materiału. Zaczynam działać powoli , ale najważniejsze że w ogóle:) Cieszę się, że Ci się podobają poduszki, z Twoich ust to miód na moje uszy, dobra oczy ;) Ściskam

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger