Poduszki ręcznie malowane

Znacie  to  pewnie  " Mamo  dlaczego  ONA MA,  A  JA  NIE ".
Właśnie  takie  słowa  usłyszałam   od  syna  kiedy  uszyłam   Natalce  zwierzaki.
To  nic,  że  zabawek  cały  pokój  i  pół  piwnicy!  Ważne  jest  to, że  Ona  dostała.
 Cóż  więc robić?  Zasiadłam  do  maszyny, a  jeszcze  wcześniej do pędzla i farby  do  tkanin.
No  tak  pięknie  jak Kinga  z  Namalowane  w  życiu  swoim  nie  namaluję, ale  coś  tam   jestem w  stanie.
I  tak  z   pędzlem  przyciętym nożyczkami, ogromną  chęciom i  wytrwałościom:)   siedziałam    cały  dzień  i  pół  nocy.  W  przypływie  weny zmalowałam  dziewięć  poduszek, wszystkie  są  czarno-białe.   Do  takowych  pałam  miłościom  już   jakiś  czas. Dziś  mogę  pokazać  Wam  tylko trzy. Dlaczego  dowiecie  się  niebawem. W  zamian  mam  jeszcze  worek  na  zabawki.


Do  Kapitana  Ameryki (malowany  markerami  do  tkanin )   dołączyli  dziś  SZOP i  ponoć LIS :)





Worek  na  zabawki   powstał z worka,  który  był  w  koszu  na  pranie :)
Zrobiłam  jedynie  zakładkę, by  wciągnąć  sznurek,  namalowałam oczka  i  uśmiech.




  Lis   to  taki  stworek  z  malowanki  Natalki.
 Czy  On  podobny  do  lisa, tego  do  końca  nie  jestem  pewna hi hi. 


Szopa  znaleźliśmy  z  Dawidkiem   w  internecie,  takiego  chciał  i  koniec:)


Butelka  mleka   to  takie  pocieszenie  dla  Natalki , która  nie  jest  w  stanie  jeszcze  pojąć, że  mama   szyje dziś   dla  Dawidka





Powiem  tak,  nie  było  to  łatwe  zadanie WCALE,  ale  nie  umiem  robić  w kółko  tego  samego.
Lubię  stawiać   przed  sobą  nowe  wyzwania,  rozwijać  się , uczyć. Właśnie  w  takich  momentach  żałuję, że  mieszkam  na  wsi! Miasto  w  takiej  dziedzinie  daje  większe  możliwości.
Tak  mnie   to  jednak   wciągnęło, że postanowiłam   zakupić  sobie  sztalugę, porządne pędzle itp.
Zobaczymy  co  z  tego  wyjdzie..
 Najważniejsze!Dawidkowi  się   bardzo  podoba :))

Kochani  jeśli  macie w domu podobny  worek , to  podsunęłam Wam  pomysł  jak  jeszcze  możecie  go  wykorzystać :)

Teraz  piszcie  co  myślicie  o  takich  poduszkach ?  Może  polecicie  jakąś firmę pędzli, miejsce   w  sieci  gdzie  można   takie  kupić?


                                                               Pozdrawiam
                                                              S.Y.B.I.L.L.A

26 komentarzy:

  1. ta butelka z mlekiem mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie! Już wiem co będę od Ciebie chciała! Tylko poczekaj niech ja się odrobinę odkuję ;) :) Sybilka zdolniacho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się boję :)))Dzięki Arletko :) Buziak

      Usuń
    2. Nie bój się Kochana :D Nic niemożliwego :D

      Usuń
  3. Bardzo ładne poduchy, oryginalne i jedyne w swoim rodzaju egzemplarze:)Ja maluję też pisakami do tkanin firmy Nerchau. Wszystko kupisz na Allegro, są sklepy dla plastyków, które wystawiają na Allegro, pędzelki też. Pozdrawiam Babcia Marta z bloku.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dziękuję za podpowiedzi :) Coraz bardziej jestem Pani ciekawa .Spokojnej nocy życzę.

      Usuń
  4. Świetne! Bardzo pomysłowe te poduszeczki :) Pomysł do zgapienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Wiesz, w zasadzie po to jest ten blog:) Nie krępuj się kochana :)
      Buziak

      Usuń
  5. Wow, wygląda to rewelacyjnie. Uwielbiam ludzi, którzy wyznają zasadę "Zrób to sam". Ja też często lubię bawić się w małego majsterkowicza i robić drobne DIY.

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)Takie rzeczy, przedmioty wyglądają zupełnie inaczej, mają inną wartość , historię, mają duszę . Chętnie Cię odwiedzę i zobaczę co majsterkujesz :) Spokojnej nocy ;)

      Usuń
  6. Jakie boskie!! Cudowne wyszły :) Ja się za moje zabieram i zabieram... Ale zmotywowałaś mnie trochę do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ciesze się, że na coś się przydaję. Pochwal się potem :D

      Usuń
  7. super :D ten szop pracz genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak na pierwszy raz OK ;)Spokojnej nocy

      Usuń
  8. U mnie podobnie, cokolwiek nie powstaje - każdy chce mieć - i to pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ale wiesz, ja też bym się biła :) Twoje "Zrób to sam " są boskie !Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. dzieciaki muszą narzekać częściej, jeśli wychodzą Ci takie cuda. super, bez przesady - ja bym nie umiała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) To ich marudzenie jest mobilizujące :)Pozdrawiam

      Usuń
  10. Kochana przepięknie wyszły Ci te poduszki i już nie mogę się doczekać żeby zobaczyć kolejne w Twoim wykonaniu! Dziewięć poduszek to świetny wynik. Masz superowe pomysły to i poduszki wyglądają świetnie! Szop wyszedł Ci rewelacyjnie, tak samo jak mleko, a lis - przecież od razu widać, że to lis! - dlatego nie mam pojęcia dlaczego się go czepiasz ;)
    A z dziećmi to tak już jest, musi być zawsze po równo. Inaczej prędzej czy później któreś przyjdzie z pretensjami ;)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga bardzo Ci dziękuję :) Jak na pierwszy raz , bez odpowiedniego oprzyrządowania jest ok ;D i to tylko czerń i biel, z kolorami dużo trudniej (chyba )Muszę przyznać, wciągnęłam się .Z dzieciakami to ja niedługo zwariuje :D

      Usuń
  11. jesteś niesamowita:) poduchy są wspaniałe:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cuuuudne podusie :)) Twoj post mam juz kilka dni otwarty i wkoncu dotarlam by cos skrobnac :))) Mam nadzieje ,ze weekend Wam Pieknie minal :)) U nas wkoncu upaly odpuscily to mozna bylo poprasowac pranie :P hihi Pozdrawiam Cie Serdecznie :))) Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podoba. Inspirujesz kochana a lot :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger