Skarby

 Miało  być  o  łazience  ,  miało .
Jednak     umyśliłam    sobie   dywaniki  zmienić    i  teraz   czekam  na  dostawę :)
 A  bez   dywaników  nic  a  nic    nie  pokażę :))))
 Za  to    pokaże  wam     moje  kolejne   targowe     starocie  ...
Oj  już  dawno   nie  byłam   na  tych  moich  ulubionych  zakupach .
 Dużo  tym  razem   nie  przywieźliśmy   ,     bywa  i  tak    czasem .
Jednak    za  każdym  razem      sprawia  mi  to  nie  małą  przyjemność  :)
Bardzo  rzadko  ruszam  się  bez  dzieciaków   ,    mamy  wiedzą  jak   czasem  jest  to  potrzebne !!!
 To  taki  chwilowy  wiatr  z  głowy  :)  Chwilowy :)
 Ten  wyjazd  nie  był   jakiś    specjalnie  tematyczny  ,    po prostu  co  nam  się  spodoba    .
Widziałam   piękny  drewniany  fotel   ,    taki  modny  w  tym  sezonie    , niestety  był  już  sprzedany :(
Toaletkę  z  siedziskiem   też  już   sprzedaną   ech ...
 Trzeba  było  wstać    dwie  godziny  wcześniej   !!!
 Może   następnym  razem     mi  się  uda  :)
 Zobaczcie  czym  się  pocieszyłam ...

 Krzesełka    zostaną   odnowione   i    staną   na   balkonie  ,    będziemy   pić    na  nich  kawkę  w  niedzielne  poranki   :)


                                                       Kosz   ,  to  taki  kosz    na  piknik
                                           Jest  i  skrzyneczka    z  drewnianymi    warzywkami
  
                                                 

Bardzo  spodobał  mi  się  ten  koszyk   wiklinowy  ma  taki    nietypowy  kształt   już  w  nim  widzę  jakieś  kwiatuszki ,   jest  jeszcze  słodka  doniczka   :)


 Waga    szalkowa   ,    tylko  bez     części  (coś  wymyślę )   
Wazoniki  w  ulubionych  kolorach   , oprzeć  się  nie  mogłam  :) 


Stoliczek  serduszko     , będzie     świetnie  wyglądał   do    drewnianych   fotelików  bujanych   , które    też  nabyliśmy   na  pchlim  targu :) 
  

Mini  taczki     fantastyczne  na  jakieś   kwiatowe  kompozycje  :)


   Zapchaliśmy  jeszcze   samochód    tujkami  :) 


                     Teraz  trzeba  troszkę  nad  nimi  popracować    ,    wyczyścić   , pomalować   ... 

Co  myślicie    o  takich  znaleziskach   ?
 A  może  macie    jakiś  pomysł  na  ich  przemianę  , zastosowanie ?
Kochani  piszcie  bo     uwielbiam    , czytać    co  myślicie  :) 


                                                          Miłego  dnia  dla  was   Sybilla 

19 komentarzy:

  1. Dla mnie to absolutne cuda :) Mała taczka idealna na kwiatuszki, ten koszyczek wiklinowy na kompozycję suszków. Ale na widok tych krzesełek serducho mi zabiło :) Już widzę jak pięknie będą odmalowane i sama z chęcią kawunie na nich bym wypiła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wpadnij na kawkę :) ułożymy jakieś kompozycje w tych koszyczkach :))Miłego dnia

      Usuń
  2. Uwielbiam takie perełki, jest w nich dusza. Komuś służyły przez lata, a teraz dostaną nowe życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w ten sam sposób o nich myślę :) Takie rzeczy mają dla mnie dużo większą wartość . Miłego dnia

      Usuń
  3. o matko!! i znowu to co kocham, starocie!!:) juz zazdroszcze hhih cudenka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula to musisz też zacząć jeździć , możesz potem fajnie malować np. wiklinę :) Buziol

      Usuń
  4. kradne kosz piknikowy i uciekam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na piknik razem z nami :))) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Biały i czarny wazonik jest śliczny - również moje kolory ;) A wiklinowe to inspiracje do moich prac :) W sumie to wszystko bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak widziałam Twoje cudeńka Mariolko :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Na kosz piknikowy sama poluję :) urzekła mnie mini skrzyneczka - świetna jest :) Stoliczek serduszko pewnie bym wykorzystała na postawienie kwiatka, ale wtedy zasłoniłoby się jego kształt... i ta taczka super :) Piękne rzeczy wyszukałaś - jak zawsze!!! :)
    Dorwałam jeden stragan, na którym małżeństwo sprzedaje starocie, ale niestety mało tam drewna i gratów - ale przy najbliższej okazji znowu do nich zawitam i jedną rzecz kupię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwal się potem co tam zakupiłaś :) Buziolek dla Was :)

      Usuń
  7. Ten wysoki kosz to tak jak by na parasole, tzn ja bym chyba nadała temu takie przeznaczenie. Świetny. Wazoniki boskie. Tym bardziej że zaprzyjaźniłam się teraz z białym i czarnym. I ten mały zydelek do siedzenia rewelka, taki na ryby z tatą:) hehe Ty to masz dar szperania:* buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ,że też tak pomyślałam :) Zydelek :))) taki troszkę na żywo chyba za delikatny :))) Natalcia kawę zajączkom na nim serwuje :) Buziak

      Usuń
  8. No coz moge napisac ,noo Szczesciara z Ciebie i juz :)) Cuudenka znalazlas :)) Suuper ,ze u Ciebie tak duzo sie dzieje :)) A wyjazdy bez dzieci ,noo nie jest latwo ,ale czasami sa po prostu wskazane :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga Ty się chwal gdzie byłaś , bez dzieci właśnie :) To pewnie jakaś specjalna wyprawa :) rzeczy rzeczywiście sprawiają mi radochę , ja nie lubię chodzić po galeriach :))) Nie ten typ :)Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Ech, nic nie będę doradzać, bo wiem, że wymyślisz coś zaskakującego. Już nie mogę się doczekać:) Ja moją wagę daję na kuchenne okno i będzie stojakiem na warzywa, lub kwietnikiem, zależy od humoru:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpowiadać nie będę, bo wiem, że Ty wiesz najlepiej, co zn nimi zrobić. Ja grzecznie i cierpliwie poczekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosz piknikowy jest niesamowity, masz rękę do szukania perełek

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger