Schab faszerowany

 Dziś  dla  was  kolejny   przepis ...
Oczywiście    bez  dokładnych   proporcji   ,zupełnie  na  oko  ...
 To  tak  jak  z  tymi  moimi  szyjątkami   ,  ani  jeden   nie  powstał  jeszcze  z  wykroju  :)
  U  mnie  to  impuls   zawsze  jest  :)))
 Gotować  to  ja  tak  średnio  lubię  :)
No   chyba , że    coś  trzeba  wymyślić ,     zrobić  coś  nowego   , albo  zwyczajnie najdzie  mnie  ochota ..
Dobra  do  rzeczy  .
Dziś  dla  was    Schab  faszerowany .


Składniki :
-2 kg   schabu ( bez  kości ) ,
-około  1-2 kg  pieczarek  ,
- kostkę   żółtego  sera  ,
-  sześć   plastrów  słoniny   lub   boczku  ( grubo  pokrojone ),

Do  marynaty :
- oliwa  z  oliwek  lub  olej ,
- 2  cebule  ,
- 3  ząbki  czosnku  ,
przyprawy :  ziele  angielskie   , liść  laurowy ,   majeranek ,  oregano  ,  pieprz  kolorowy , vegeta ,  przyprawa  do  mięsa  ( jakie  macie ) , świeżą  bazylię  i  tymianek  , sól  ,pierz .

Przygotowanie :
 Marynata  :
1.  Do  miski  wlać  oliwe   lub  olej  ( literatkę ) ,
2. cebule   i  czosnek  obrać   pokroić  (  obojętnie   ,morze  być  w  kostkę )
3 . cebulę  , czosnek  i  pozostałe  składniki   dodać  to    oleju  ( jeśli  ktoś  lubi   bardziej  aromatyczne  mięso  to    więcej  jeśli    mniej  aromatyczne  to  mniej )  Kucharesie  wiedzą :))

 Sos :
-wywar  z  pieczonego  mięsa  ,
-śmietana ,
-mąka ,
Farsz :
1   . pieczarki   umyć  , obrać  , pokroić   , ugotować .
2 . ser  żółty  zetrzeć na  tarce  
3. pieczarki    ,  odcisnąć   i  wymieszać   z  serem  żółtym  ,posolić ( wedle  uznania )

W  mięsie   robimy  kieszonkę  nożem    , następnie   mięsko  wkładamy  do  marynaty   , najlepiej  na    całą  noc  , jednak     można   na  dwie  godziny  ,  by    przyprawy  się  ze  sobą  przegryzły .
Kiedy  już  minie  odpowiedni  czas   mięso   faszerujemy  farszem   ,   zawiązujemy  albo   tak  jak  ja  do  zamknięcia    używam   wykałaczek .  Kroimy  słoninkę   i  kładziemy  na  wierzch    , zapobiegniemy  tym  samym   wysuszenia    się  mięsa :)))  . Tak    gotowe  mięsko  wkładamy  w  rękaw  do  pieczenia  , naczynie  żaroodporne  i  do  piekarnika  na    2   godzinki   .
 
Sos  :
1. kiedy  mięsko  się   nam  upiecze  , odlewamy   wywar ,
2 .  gotujemy  go  jeszcze   chwilkę  w  rondelku ,
3  . mieszamy   mąkę   , śmietanę  z  odrobina  wody ,
4 . wyłączamy   gotujący  się  wywar  i   zagęszczamy   mąką i  śmietanką  :)))

                     Tak  gotowe  mięsko  podajemy  tak  jak  ja   z  pieczonymi  ziemniaczkami
                                                     sałatką ,   lub   czym kto  lubi  ...

                                                                SMACZNEGO :)

Ps.  nie  jest  to  wcale  trudne  do  zrobienia  .  Mam  nadzieje  że  o  niczym  nie  zapomniałam    , a  ta  moja  miara  na  oko  jest  dla  was  czytelna  :)


13 komentarzy:

  1. Schab - coś dla mnie ;) Odkąd przygarnęłam do mojego nazwiska to po mężu, zawsze mnie bawi schab :D Ale z drugiej strony śmieje się, że noszac to nazwisko musze schab robić wyśmienicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obawiam się , że jest inaczej niż wyśmienicie :) Po Twojej uczcie truskawkowej :)))) A nazwisko jak nazwisko , Ty sobie wobraź jak byś miała mieć na imię Sybilla hi hi

      Usuń
    2. Do mało pospolitego imienia jestem przyzwyczajona (choć Twoje jest zdecydowanie rzadsze) ;) Także myślę, że dałabym radę :)
      a schabu dawno nie robiłam, więc chyba wypadałoby coś wykombinować ;)

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy się nie pokusiłam , ale chyba czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na schab , czy może mięso w ogóle :)? Mój mąż jest z tych którzy nie wyobrażają sobie życia bez mięsa , ale nie ma się co dziwić ,pracuje ciężko fizycznie , wiec musi mieć siłę ... A ten schabik nawet ja lubię :) To chyba zjadliwy hi hi .Spokojnej nocy

      Usuń
  3. Omnom mnom, kiedy mogę wpaść na taką ucztę? Pysznie wygląda i zapewne smakuje tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy będziesz w mojej okolicy ? Zapraszam choćby jutro :)))

      Usuń
  4. Nie mogę buszować u Ciebie po nocy - już mi ślinka cieknie, a tu przecież pora do łóżeczka, a nie o jakiś smakowitych schabach myśleć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenka też tak czasem mam , naoglądam się w nocy idę do lodówki ,albo śpię z burczącym brzuchem :) Ściskam

      Usuń
  5. Nie jadłam schabu w takim wydaniu, a więc czym prędzej skorzystam z przepisu :)
    Wygląda bardzo apetycznie!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto morze Wam posmakuje :) Tylko trzeba pamiętać o słonince , albo boczku . Właśnie dzięki temu jest soczysty :) Życzę smacznego

      Usuń
  6. Wygląda smacznie, więc może skorzystam z przepisu, bo mi pomysłów czasem brakuje na obiad :)
    PS. Ładny talerzyk - też z czegoś przetworzyłaś? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie podane :) rzeczywiście wygląda na mało skomplikowane...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger