Starocie ...

 Tak  sobie  ostatni  myślałam   ...
Nie  pamiętam  kiedy  kupiłam  do  domu  coś  nowego ...
 Nie  do     przeróbki  , albo    do  zrobienia  czegoś  typu   poducha ,   wazon ,  czy  coś  jeszcze   innego  . Tylko  tak  zupełnie  nowe  od  A  do  Z  ...
Ciągle  coś  z  mężem  robimy   sami  ,  dajemy  drugie   życie  jakimś  rzeczom  ...
Nie  dlatego  że  musimy  , ale  dlatego  ze  chcemy :)
Jeździmy  na  te  nasze  targi   i  zwozimy  do  domu    te  wszystkie  "starocie " .
Częściej  kupuję  coś na  OLX   , pchlich  targach   ,  niż  w  choćby  sieciówkach  , sklepach  meblarskich !
Rozglądam    się tak   po  tym  naszym  kochanym   domku  za  lasem    i  naprawdę   nie  widzę  , no  nie widzę ani  jednego  kąta , bez   czegoś  co    zrobiliśmy  ,  przerobiliśmy , upolowaliśmy  sami  ....
 I  wiecie  co  , dobrze  mi  z  tym  !!!
Jednym  zależy  na    tym  by  firmowe  było  ,  nowe  nie  ruszane  !
A  mnie  na  tym  , by  coś    w  sobie  miało   , z  czymś  się  wiązało  , kojarzyło ...
Coś  dodam  , coś dorobię   i  już   takim  moim     , oryginalnym  się  staje ...

Wiecie  już  że  kiedy  mogę   ,   mam  z  kim  te  moje  diabły  dwa :))  zostawić .   Odwiedzam    to  jedno  moje  miejsce ukochane  :) Co  zakupy  robić  w  nim   ,  jak  nigdzie    indziej  robić  lubię !!
Pchli  targ w  te  sobotę  zaliczyłam :))
Kolekcja    skarbów  się   powiększyła  :)  I   dodam  szczerze  , ze   pewnie  nie  raz    się  jeszcze  powiększy  :)
Nieskromnie  powiem   , lubię  się  tymi  moimi  zdobyczami  chwalić  ,  ale  po     statystykach     i komentarzach  waszych  widzę  , że  i  wy   lubicie     te  moje  skarby  największe   oglądać :)
Cieszę  się  bardzo  !!!

Zaczynam  więc  się  chwalić  :)



Na  pierwszy  ogień   idą  skrzynie . 2  duże , od  jakiegoś   czasu   mam    delikatnie  mówiąc    HOPLA  na  nie :)
Podobają  mi  się  strasznie !  Nie  tylko  mi  , Dawidek    też   ma  to  samo :)
Nawet  miało  być  biurko  z  takiej  skrzyni  , ale    stwierdziliśmy  jednogłośnie  ,   że    będzie   za  dużo  ...
W  tajemnicy :))  wam powiem   , jedna    będzie   na  dole  w  salonie  .  Przemalować   trzeba  , chociaż  żal  mi  strasznie   , ale  wpasować  się  do   całości  musi ...




Następne  i  najważniejsze  ,   bo  przecież  dla  dzieciaków :) zabawki .   Czekają  na  jakieś  prezenty  ,  jak  to  dzieci  ..  Zawsze  więc  staram  się  coś  dla  nich   wynaleźć ... tym  razem      piękny  drewniany  samochód    (wymaga  porządnego  wyszorowania )   i  krzesełko  dla  lalki   (jak  nowe   ).



 Kolejne    to  flakony  , ciężkie  strasznie   aż  ręce  mnie  bolały .


Gąsior  na  wino  .  Spokojnie  u  nas  nie  na  wino  ,u  nas    do   ozdoby  :)   Tylko     troszkę   utrącony , co  w ogóle  mi  nie  przeszkadza    , bo  i  tak  miałam  sznurem   obwiązać  .  Tylko  prośbę  mam  ... Jak  by  ktoś   wiedział   jak  taki  gąsior  umyć  ,    tak  dokładnie   !!!  Bo  jakieś  pozostałości  po  winie  zostały ,   co  potrzebne  mi  nie  jest   , piszcie :)


Kolejne    to    koszyki  (takie  do  roweru ) ,  jest  tam  tego  trochę   ,  i  tak  sobie  myślę  teraz  ... Następnym  razem   kupie    wszystkie   :)))  Przydadzą  się  do pracowni  na  materiały     ,   słoiczki  z  guzikami  ,  na  farby   ,   na  co  tam   mi  się  umyśli  .   Kosze  czekają  jeszcze  na  małą  obróbkę   ...   pokaże  wam  niedługo  :) 



Do  tych  dużych  koszy   ,  znalazłam  maleńki  koszyczek  , świetny  prawda ?
 I    świecznik  blaszany  ,  to  się  chyba  jakoś  nazywa   , ale    nie  mam  pojęcia ..   I   to  coś  ,  spodobało    mi  się  więc  wzięłam .


Kolejne  cudo    ,  to  walizeczka   dla  Nati  ,  takich  mogę  kupić  każdą  ilość  ;) 




Na  koniec  już  buteleczki   ,  fajne    , ale   zła   jestem !!!    Zapłaciłam  za  nie   , a   zostawiłam      taki  fajny    kufer  wiklinowy  :(  gapa  ze  mnie !


   To  już   koniec   moich  skarbów  ,  reszta  męża   ... wiecie,  kable  jakieś   ,  same  męskie  rzeczy    nic  ciekawego :)) 

Cały  dzień  pisałam  ten    post  .  Cały  dzień  coś   robię    i  dnia  mi  brakuje ...
Znacie  to  !  Ugotować  , posprzątać  ,    dziecko  Cię  zawoła ,    maż      i  tak  w  koło  ...
  Udało  się  jednak :) 
A  teraz  lecę  szyć   ,   bo    paczka  z  materiałami   w końcu  dotarła :) 

                                              Pozdrawiam    SYBILLA 
                            

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie gadżety, niestety nie mam talentu żeby je po swojemu przerobić. Pozostaje mi oko cieszyć i kupić czasem coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej chciała byś być dobra we wszystkim :))) Zostaw coś dla innych :)))

      Usuń
  2. Super sprawa takie starocie:) my tez uwielbiamy dawać drugie życie przedmiotom są oryginalne i jedyne w swoim rodzaju!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem , wiem że lubicie :))) Odwiedzam podziwiam :)

      Usuń
  3. Rewelacja!!! Koszyki - też chce! poluje na takie :) i cały czas się śmieje, że jak niedługo nie znajdę, to ukradnę ze sklepu ;) po ile kupiłaś? :) ten malutki koszyk uroczy, a autko - świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koszyczki całe 5 zeta sztuka :)) Samochód... uwielbiam zabawki drewniane :) Musisz zacząć chodzić na takie targi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Krzesełko do karmienia jest cudne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że to pierwsza rzecz jaką kupiłam :)))

      Usuń
  6. Za każdym razem, gdy czytam Twoje posty o kolejnych zdobyczach z targu obiecuje sobie, że w niedzielę pojadę na giełdę. Później przychodzi niedziela rano, budzik dzwoni, a łóżko nie chce mnie wypuścić. I tak zostaje za każdym razem, bo co będę z nim walczyć. Ale w tą niedzielę nie ma bata, jadę na giełdę. Dość ślinienia się na Twoje skarby!
    Cium!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ładne to łóżko , a takie niedobre :)))
      Jedź kochana jedź i chwal się szybko !!! Buziol

      Usuń
  7. Ty to masz fart! Świetne! Skrzynia szał!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzynie są dwie :)) Szkoda że nie mieszkasz gdzieś blisko razem byśmy pojechały !!!

      Usuń
  8. Znowu male ,duze skarbki przywiozlas :)) Suuper :)) Z tymi koszyczkami do pracowni ,to na prawde super pomysl :)) Ciekawa jestem co tam szyjesz :))) Ja niedawno skonczylam nowa poszewke malowana i trzeba za nastepna sie zabrac ,ale ech jak taka pogoda na dworze ,to nie chce sie siedziec w domu :) Autko jest Rewelacyjne :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsylam Ci linka do posta w ktorym pisalam o moich farbkach do tkanin. One sa dostepne na allegro :) Ja do mojej bialej juz teraz sie przekonalam i dobrze sie uzywa ja :)I wazne dla mnie , ja kupuje farby do ciemnych tkanin. Wtedy mysle sa lepsze ! No poczytaj sobie w wolnej chwili :)
      http://aguska31.blogspot.de/2013/11/i-sie-zaczelo-swiatecznie-u-mnie.html
      Buziaki :)

      Usuń
  9. Musze, muszę, tylko w okolicy nic nie ma... muszę rozejrzeć się dalej :)
    Za piątaka... no nie, świetne są! :) Naprawdę :) Następnym razem bierz więcej, jak będziesz miała za dużo, to chętnie odkupię :) Ja też lubię drewniane zabawki :) I już nie mogę się doczekać festiwalu folkloru w Węgorzewie - to sobie pobuszuje po straganach i na pewno dzieciakom drewniane zabawki kupię - w tym roku planuje muzyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z drewnianych posiadamy na razie cymbałki :)) Wyposażamy się powoli w kuchenne :) Weź zabierz mnie ze sobą !!! Nie mam pojęcia kiedy pojedziemy kolejny raz , to taka niespodzianka zawsze ... Jak będę i będą to chętnie Ci kupie , tylko wiesz cena może być różna i trzeba pamiętać że to nie nowe ... :))

      Usuń
    2. Ja wiem, że to nie nowe - ostatnio pomyslałam nawet, że może na skup złomu się wybiorę, może coś znajdę :) Powiem Ci, że na tym fantastycznym festiwalu kupiłam sobie piękne filiżanki własnoręcznie malowane - niestety ten Pan już nie przyjeżdża :( ma za daleko, bo jest spod Poznania... ale drewniane zabawki - pochwalę się jak coś kupię - a Ty wybierz się na weekend na Mazury, to też zaliczysz - pierwszy weekend sierpnia :)

      Usuń
  10. Jest sposób na umycie gąsiora: ryż- nasyp razem z proszkiem do czyszczenia, nalej trochę wody, zamieszaj parę razy i gotowe! Czysty i pachnący:)
    Kręcą mnie takie starocie, ale sama nie mam do nich ręki:) Mam starego singera, wagę szalkową i żelazko na duszę. I na tym koniec:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A!!! zapomniałam: w moim rodzinnym mieście jest taka giełda staroci, tata kupuje mi porcelanowe naparstki, bo kolekcjonuję:) Mam nawet z Singapuru i Mauritiusa:)Poza tym drogo sobie liczą, o żeliwnej wadze mogę pomarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana jesteś !!! Proszę ładnie o fotki kolekcji :)Moja teściowa też ma singera , ale gdzież by mi dała :)))

      Usuń
  12. Klimatycznie tu u Ciebie oj bardzoooo tak :) Widzę że pokrewna duszyczka z Ciebie bo my z Panem Tatą też uwielbiamy wręcz takie starocie. Czasem w ramach odstresowania jeździmy na takie pchle targi i polujemy na takie cudeńka. Kocham te wypady bardzo <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie targi to fantastyczna sprawa :) Aż chciała bym zobaczyć waszą kolekcję :))) mnie też to sprawia dużo radości :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Fiu fiu :) Jak zobaczyłam te drewniane auto zaraz sobie przypomniałam, ze potrzebuje takiego wózka do ciągnięcia, w który bym mogła córkę wsadzić i dociągnać ją trasą do Morskiego Oka :) Czy ty wiesz ile takie "bryki" w necie kosztują? O zgrozo......

    OdpowiedzUsuń
  15. Też lubię takie targi staroci, ale raczej żeby pooglądać. Rzadko na coś się skuszę, bo jestem minimalistką i przedmioty stojące wolno dla ozdoby to dla mnie 'kurzołapy' :D, ale podziwiam ludzi, którzy tworzą u siebie w domu taki klimat, nadając przedmiotom nowe życie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, jestem pod wrazeniem, jest sie czym chwalic :) Ta walizka jest ekstra, uwielbiamy Pippi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam targi staroci i zawsze wracam z nich z czymś pod pachą. Wspaniałe łupy. Pozdrawiam. kamila

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger