Pan kot i spółka ...

To  był   dobry  weekend  !
Co  prawda    zaczął  się  nie  najlepiej   ,ale  skończył    bardzo  przyjemnie  ...
 Pogoda  dopisała   ,  więc  mogliśmy  się  zająć   troszkę  naszym   ogródkiem   .
 No  może  za  dużo  powiedziane :)  kawałkiem  ogródka  ...
O   całości  na razie  myśleć  nie  mogę , bo  ogrodzenia  brak :))  Bezsensu   roślinki   sadzić  jak  i  tak    trzeba   będzie   je  wykopać !  Ale , ale   ten  kawałek  już  oko  cieszy :)
Dorwała  mnie  nawet  hmmm ... Siła  jakaś   ,  co  od  maszyny  wypuścić  nie  chciała .
Lubię  takie  dni   ,  bo   nie  muszę  setki  tysięcy  razy   igły  nawlekać   , bębenka  wyciągać     bo  coś  tam  znowu   nie  tak  zrobiłam   he he ...
Jakoś   w  te  dni  tak  mi  się  lekko  szyje   i  pomysłów  nie  brakuje  .
Gdybym  spać  iść  nie  musiała   , to  szyła  bym  i  szyła ...
Dzieciaki  z  tatą   naleśniki   smażyły (uwielbiam  )  , a  na  koniec    zrobiliśmy  sobie    grilla  , nic  specjalnego   taki  we  własnym  gronie . A  może  właśnie   dla  tego   był    taki  SPECJALNY :)
A  już  na  samiuteńki  koniec    , dostałam     od  męża   bukiet  pięknego  bzów  ...
Bardzo  miłe  zakończenie  weekendu :)
Tak  sobie  teraz  myślę   , że  kiedy  człowiek  otwiera szeroko   oczy  , zaczyna  dostrzegać   drobnostki  ,  docenia  to  co  ma   staje  się  szczęśliwym  człowiekiem  !

A  teraz  pokaże  wam  co  też  takiego    uszyłam   , kiedy  ta  maszyna  tak  wypuścić  mnie  nie  chciała ...
Koty ,   serduszka ,matę  , podusię    i  jeszcze  parę  innych   rzeczy ...
Dziś  jednak  o  tych  trzech  pierwszych ... Kot   ma  na  imię  Leon    i  będzie  mieszkańcem  Dawidkowego  pokoju   .
 To różowe  kocięęę   to Czesio  i   będzie  mieszkańcem   płotka  u  Natalki   . Serduszka  i  hipopotamek  powstały  z myślą  o  drewnianym  projekcje   ,  którym  już  niedługo  ujrzy  światło  dzienne  :))
Ale   gdzie   ten   hipcio  jeszcze   wyląduje  ,  do końca  nie  jestem  pewna :)

 
Pompony   też   zrobiłam    sama   ,  nie  są  tak  piękne   jak  u  Natalki  z  bloga Chichotki Trzpiotki ( wpadnijcie   do  Natalki    , do  19 .05   trwa  jeszcze  konkurs   z  pięknymi  nagrodami ) , ale   są  ok :))



 Mata   Hipopotam    powstała  z   pościelki   Natalki  ,  to  jedyna   która  została  . (reszta  jeszcze  dzielnie  służy  innemu  dziecku ) Jestem  z  niej  mega  zadowolona   , bo  nie  tak  łatwo    było  ją  uszyć ! Jest  bardzo  mięciutka  . Dziecina   spokojnie   mogła  by  na  niej   nawet   spać  , dlatego  też powstała   podusia . Teraz  sobie   myślę  , że   mogłam   przeszywać   inną  nitką  ,(ciemniejszą   )było  by  bardziej  widoczne . Następnym  razem  tak  zrobię :)




Wiecie  u  nas  nawet  KOT   z  MYSZĄ (  o  której  pisałam  TU  ) żyją  w  zgodzie  :)
Czyżby  dla  tego  ,  że  mysz  jak  na  myszę  taka  malutka   wcale  nie  jest  ?
To  doborowe  towarzystwo  siedzi  u  Dawidka    w  pokoju :)  A   te  żarówy  co  obok  widzicie   , to  mąż  mi  zrobił  , sorry   Dawidkowi :) Fajne  co ?

 
 Teraz   kotek  Stefan , na płotku  który  osłania    kaloryfer  . Zamiast  serduszek   będzie  wisiało  coś  innego  , może  jakieś  kwiatki    :)


                                                               I  już  na  koniec   serduszka  .
 Skrzyneczka   w  której  znalazły   się  serduszka  powstała    dzięki   Sabinie   z  Śmietankowy Dom   , która  zainspirowała mnie    wysyłając mi   skrzyneczkę    w  nieco  innym  stylu ( będzie   w łazience ) Bardzo  piękną ! Oczywiście   pisała  ,  że  się  nie  obrazi  jeśli   pomaluję   te  które  posiadam   ja  , a  jest  tego  trochę !!



 Pamiętacie   jak  wyglądała  ta  skrzynia  na  zabawki  ?   jeśli  nie   możecie  zobaczyć  ją TU . Zmieniłam    tylko  materiał  , a  jaki  efekt !


No  i  co   jak  wam  się  podobają  Kolejne  szyjątka?
I   kiedy  wam  się   tworzy  coś  najlepiej ?


                                                                   Pozdrawiam    Sybilla

35 komentarzy:

  1. Czadowe!!!I chociaż nie przepadam za kotami to ten mi się podoba:) i znowu tylko skrawki pokoi hihi pokaż tą stodołę!! hihih pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Leon wdzięczyć się umie :)) Stodoła jeszcze nie kompletna wnętrze trzeba wyposażyć , ale mój zabrał się za sypialnie i lipa !! Znowu mnie wkurza że nie kończy ,tylko za cos innego się bierze !!!

      Usuń
  2. Szycie to Twoja mocna strona,pamiętaj o tym!!! Kot z myszą rewelacja!!!!! Strasznie mi się spodobały! Widziałam chyba też kawałek stodoły:-). Bzy od męża,ah cudownie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Babolu :)) No to stodoła ,ale brak jeszcze wnętrza :) Czasem przyjdzie mu do głowy ,by żonie przyjemność sprawić!!!Buziol

      Usuń
  3. WOW!!! i jeszcze ....WOW!!! ten płotek na grzejniku???? Co za pomysł :)
    Drewniany projekt? Już jestem zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak drewniany płotek :) Jakoś chciałam ten kaloryfer zakryć , bo jest na środku pokoju i jakoś tak nie bardzo pałam do niego sympatiom . I wpasował się do reszty pokoju już niedługo zobaczysz :)Pozdrawiam

      Usuń
  4. Jakie to wszystko piękne! Kociak cudny, a mata bardzo pomysłowa i świetnie się prezentuje :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak umiem :) Szyję bez szablonów , jakoś tak z głowy . Wiec Naprawdę strasznie mi miło , Jak czytam , że się to komuś podoba :))) Dzięki .Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Szary kocur skradł moje serce ;) Świetny jest :) Czy ten płotek to taka osłonka do grzejnika? podoba mi się, masz jakieś zdjęcie gdzie bardziej go widać :) Pompony też sama robiłam - niby łatwo się robi, ale żeby zrobić je takie piłeczkowe - to trzeba sporo tiulu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może byście razem z mężem przyszykowali jakieś DIY - w sprawie łańcucha z żarówkami? :)

      Usuń
    2. Cześć :)) Już odpowiadam ;) Tak to osłona na grzejnik , Pasuje do reszty pomysłów .. Zdjęć na razie niestety więcej nie posiadam :( Ale już niedługo będzie koniec wiec zobaczysz :))
      Pompony robione ,wiadomo ze nie będą wyglądały jak te ze sklepu , ale podobają mi się:)
      A jeśli chodzi o łańcuch , to właśnie miałam taki plan tylko wiesz , Mój jest w gorącej wodzie kąpany i już zrobił !! Pomyślę nad drugim :)Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
    3. Pomyśl, pomyśl :) i jak tylko zobaczysz, że mąż coś robi, to go z aparatem atakuj ;)

      Usuń
  6. Kot zachwycił mnie najbardziej, ale czadowy projekt! Reszta także świetna, masz takie fajne pomysły!
    Lubię szyć, gdy za oknem pada i muszę siedzieć w domu. Oczywiście do tego jakieś natchnienie też jest niezbędne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w sekrecie ,że to miał być robot HI HI HI , ale jak spojrzałam , no gdzie mi to na robota wyglądało :) Największą trudność sprawił mi ten hipopotam , bo musiałam wypchać i szyć z watoliną ... No do Ciebie kochana , to ze 100 lat mi jeszcze brakuje ,ale się nie poddam :) Ściskam ..

      Usuń
  7. Bardzo to wszystko ładne! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuuudne szyjatka wszystkie :)) Piekny kot jak i myszka :)))) Hipcio Suuuper wyszedl Ci :)) Jestem szczerze ciekawa calego kacika od synka :))) Suuper oswietlenie :)) Najlepiej szyje mi sie jak: mam poprasowane ,wszyscy po obiedzie ,dzieci same sobie cos znajduja ,a ja mam chwilke dla siebie :))) Kiedys wiecej szylam nocami ,teraz jednak wole czasem w dzien ,nawet rano jak dzieci nie ma bo w szkole i przedszkolu :)) Pieknego tygodnia Ci Zycze :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)) No ja też lubię szyć , kiedy nie mam na myśli innych rzeczy . Można się skupić ,nikt nie zawraca Ci głowy :))) Hipek .. Oj ciężko mi z nim było , bo musiałam go wypchać ,a potem szyć z watoliną . Ja początkująca jestem i sporo rzeczy jeszcze muszę się nauczyć :) Najważniejsze ze chęci są :)) ściskam

      Usuń
    2. Jak na Poczatkujaca to Suuuper Ci wychodzi to szycie :))) Z czasem bedziesz sie czula coraz to pewniej w szyciu :)) I Najwazniejsze Checi zawsze sa potrzebne, Suuper ,ze je masz :) Buziaki :))

      Usuń
  9. Super szyjątka - a osłona kaloryfera - suuuper!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Grzejnik nie razi teraz tak swoją brzydotą hi hi hi Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. Piękne to wszystko. Już się nie mogę doczekać kiedy w końcu kupię tę maszynę i też zacznę szyć. Może choć trochę uda mi się dorównać Twoim maskotkom. A jak nie wyjdzie, to wiem do kogo się zgłosić. :)
    PS. Ten sznur. Ty wiesz... Juz Ci zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika daję sobie rękę uciąć , że Twoje szycie będzie idealne :)))))
      Widać po wykonaniach dotychczasowych rzeczy , wszystko musi być jak z pod igły :) Kupuj tą maszynę w końcu :)) A sznur ...nie zazdrość bo się żarówki spalą :)ściskam

      Usuń
  11. Szary kocur skradł moje serducho :) Cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty wiesz że nie jesteś jedyna :) Ma branie chłopak ;)

      Usuń
  12. Chyba wszystko zostało już napisane:) Boska tyś Sybillo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Osłona grzejnika rewelacja!!! Kot i inne zwierzaki też są świetne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sobie płotek :) Ale rzeczywiście daje radę :))A zwierzaki dziękują ...Pozdrawiam

      Usuń
  14. Świetny pomysł na osłonę, która może pełnić różne funkcje.
    Zwierzaki urocze :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No musiałam czymś zakryć ten grzejnik !! I pasuje do reszty , o której już nie długo :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  15. Ja po prostu podpiszę się pod tym wszystkim, co napisały moje poprzedniczki. CUDO! Kot wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baby oszalały na punkcie kota noooo :)) A niech tam :) Wiesz jaki jest mięciutki ,dla dzieciaków super do przytulania :) Buziol wielki dla was :)

      Usuń
  16. Wszystko jak zawsze przepiękne! Nie umiem się zdecydować co mi się bardziej podoba! :)
    A mi się najlepiej robi jak jest piękny słoneczny dzień ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A wiesz , że mnie też :) I jeszcze jak mam spokój i ciszę ,ale tego u mnie mało niestety :)) ściskam mocno

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger