Metamorfoza krzesła dziecięcego .

 Ostatni  widzieliście  jak  ekipa   malowała  pokoje  :)
 Poszło  im   rewelacyjnie  :))
Oni  pokoje   , a  Ja  pracuję  nad  meblami   .
Kupiliśmy  komplet     wiekowych  mebli   ,  takie  właśnie  chciałam  do  Natalkowego  pokoju  ...
 Jakoś  tak  mi  się  umyślało   , że  sama  je  odnowię   ,że  będą   jedyne  i  niepowtarzalne  :)
 Dobra    , może   z  małą    pomocą  męża  mego   ,  który  oczywiście stwierdził  ,  że   po  co  ja  mam  się  męczyć    3 razy    z  pędzlem  podchodzić  , jak  on     dwa  razy  pistoletem   pomaluje   i  już !
 Szczerze  to    wam  powiem   , że   bardziej  mu  chodziło     o  to  by  były  równo  pomalowane   ,  niż  o mnie   hi hi hi  ...

Pamiętacie    krzesło  misia     , którego  na  pchlim  targu   kupiłam   ?
 Jeśli  nie  możecie  zobaczyć  o  TU 
Już  wtedy  wiedziałam  że   trzeba  go  będzie  przemalować .    Może on    łady   , ale   stan  techniczny (farba )  wymaga  poprawy  ,  i  do  kolorystyki   pokoju  nie  bardzo  nam  pasował  :)
Minka  tego  misia  była  smutna    ,  a    przecież     mała   słodka  dziewczynka  będzie  na  nim  siedziała   , to  miś  ma  być  szczęśliwy   z  tego  powodu :)

Miś  został  pomalowany   farbami  kredowymi    .
 Szary  kolor na  całości   tak  jak  wspominałam    , mąż    malował  pistoletem    do  malowania ...
Reszta     to  pędzel  cieniutki     ,   gąbki   do  Decoupage   i  moje  ręce ...
Jeśli  ktoś   nie  posiada  takich    gąbek   mogą  być  zwykłe  kuchenne   , albo  tylko  pędzel ...
Ja  tymi  gąbkami   robiłam  łatki  na  spodniach  , guziczki  ,  uszka     i  ryjek ...
Następnie    został  zalakierowany .

Zobaczcie  jak   wyszła  metamorfoza  ...

                                                                      Był  taki :)


                                             
                                                                  JEST    TAKI   :)









Jak  wam  się  podoba     w  nowej  postaci  ? 
A  co  myślicie  o  malowaniu , odnawianiu  starych  mebli ?


 Muszę  wam  powiedzieć  że  Natalce  się  bardzo  podoba   :)  
'' Mamusiu   jaki  on  jest  czysty :)"    - tak  moja  dziewczynka    zauważyła   zmianę  w  misiu  :) 


                                                                       Sybilla  

24 komentarze:

  1. Super wyszło! Masz talent dziewczyno! Ja o ile radze sobie z odnawianiem mebli, namalować takiego misia czy lamy na szafie jak w poprzednim poście to już bym nie potrafiła. Brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jakoś mi się wydaje że dała byś radę na pewno ,patrząc co robisz , wymyślasz :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Sybi jesteś cudotwórca! Cudowna metamorfoza! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuper metamorfoza :)))) Piekny usmiechniety misiu wyszedl Ci :)) Taki weselszy :)) Co do malowania jednak wole zostac przy malowaniu na tkaninach i obrazach :))) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga :)Właśnie tę minkę , jako pierwszą chciałam zmienić :)
      Och obrazów to ja malować nie umiem :) Zostsje mi tylko podziwiać :)Pozdrawiam

      Usuń
  4. świetny pomysł, miś tchnął nowwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:0 Właśnie o to mi chodziło :))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Znalazłam ,podrasowałam i jest :))))) Natalka zakochana :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. same cuda ! :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/04/zawartosc-joyboxa-wiosna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się , że Ci się podoba to co robię :) Miłego dnia

      Usuń
  7. No to sobie obejrzałam wreszcie! Podoba mi się bardzo! Pasuje bez dwóch zdań:)))))Brawo!Uwielbiam Twoje metamorfozy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmietaneczka czekam na Twoje z niecierpliwością :)

      Usuń
  8. Gratulacje kochana:) Natalka będzie miała cudowny pokój. Ja również podzielam Twoją miłość do odnawiania mebli:) Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwinka widziałam już twoje dzieła :) Czekam na więcej i więcej :)) Pokój mam nadzieje ,że wyjdzie ładnie , choć jeszcze troszkę nam zejdzie :) ściskam

      Usuń
  9. Pięknie wygląda, aż szkoda na nim dawać siadać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi hi , dzięki Kasiu :))) Na szczęście jest lakierowany :) A co to za słodka dzewczyneczka , córunia mamusi :))) Miłego dnia

      Usuń
  10. Zdecydowanie pozytywna zmiana! Uwielbiam szarości :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) też lubię bardzo ... Pozdrawiam

      Usuń
  11. Cuuudo! W tej pastelowej wersji jest dużo piękniejszy ten misio. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki kochana :) Mnie też teraz podoba się dużo bardziej ,szczególnie minka ...ściskam rowerzystko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna metamorfoza! Dużo dużo na +, o wiele lepiej w tej tonacji kolorystycznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też mi się wydaje że lepiej mu w takim odzieniu :) miłego dnia

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger