Lis Rabuś ...

  W  ostatnim poście troszkę  wam   marudziłam  ...
Dziś jednak  już  wiem  czym było to spowodowane  ...
Mój brak energii  zamienił się  ,   mam nadzieję  w    krótkie przeziębienie ...
 Już przed świętami  coś mnie  brało   , a teraz  dopadło  ...
Ja jednak szybko wyszłam  na  przeciw  ,   polopiryna , maść kamforowa  ,  mleko z miodem    i  dziś jest już lepiej  :)   Już nie marudzę  !!!
 Dziękuję wszystkim :)  za   słowa wsparcia  i   za  rady  ,  z których na pewno skorzystam  następnym razem  :))
Człowiek ze mnie przecież  , a nie kamień   ... Różne nastroje  mogę mieć  , jak każdy  ...
A   jednej  kobietce ,  za    porządnego  kopniaka w tyłek  ,  szczególnie    dziękuję  :))

Do  nas  ,  nieśmiało    wiosna  zaczyna   zaglądać   ...
Słoneczko piękne    świeci   ,  trawka się zieleni  , pąki   na drzewach  , nawet ptaszki śpiewają  i motylki już widać ...
 W tej naszej  gęstwinie  brzozowej   , dojrzeć można    nawet małego Liska Rabusia   ...
Do domu się skrada    ,   po smakołyki jakieś  :)
Widzicie  go ?










 To  moje kolejne  szyjątko ...
 Powstał  jakiś czas temu  , tylko ogona  mu brakowało  .
 No ale jak to ? lis  bez lisiej  kity  ?  Doszyłam :) Dziś  zaprezentować wam chciałam  ...
Najwięcej   przyjemności mam  z szycie  , czegoś dla dzieci  :)


 Przypomnieć  wam jeszcze chciałam  o zabawie  ''Podaj dalej  " . TU
 Zachęcam :)  bo to nie  takie  wcale  trudne  ,coś dla kogoś    zrobić  , od serca podarować  ...
  Ja   w nagrodę szyje   zwierzątko  , jakie tylko  waszemu dziecku się marzy  ...
 Wy możecie   książeczki jakieś  , czy coś związanego z tematyką waszego bloga podarować  ...
 Mnóstwo was tu  ,  pięknych  kreatywnych  osób  , zapraszam was  do zabawy  :)))

Jak wam się podoba nasz Lis  Rabuś ? Daje  rade ?
 

                                               Pozdrawiamy  ...Cały wiosenny   Domek za lasem ...
  






15 komentarzy:

  1. Ten Rabuś ma worek na kiju!!!! REWELACJA!!!padłam z zachwyty! Wspaniała para do Sarenki od Ciebie, znaczy z nich by ładna para była hihihi. Laska szyj ile wlezie, jesteś w tym dobra. Rozwijaj się, pokazuj, czekam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak :)Tylko myślisz, że Natalka pozwoli :)) dzięki kobietko Ty wiesz za co :)Ściskam

      Usuń
  2. Oczywiście, że daje radę! Super Ci wychodzi to szycie, a skoro jeszcze daje Ci to tyle radości to szyję i nie przestawaj! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam zamiar :)Szykujcie półki ...Ściskam

      Usuń
  3. Piękny lisek! Ale rzeczywiście kita musi być :) Widzę, że choróbsko nikomu w tym roku nie odpuszcza. Ja właśnie się męczę od paru dni. Mam nadzieję, że szybko przejdzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zdrówka więc dużo ,dużo życzę :)

      Usuń
  4. AAAA....:)!!! Super jest ten lisek :) Zdolniacha z Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ten lisek! :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)Lecę do Ciebie, zobaczyć co Ty zmontowałaś :)

      Usuń
  6. Suuper ,ze juz duzo lepiej sie czujesz :))) Lisek Piekny :))) Ja to uwielbiam szyc maskotki i tak juz prawie 4 lata jak nie umiem sie odkochac od mojej maszyny hihi :)) Co do liska to wlasnie zamowienie na lisi szalik dostalam :)) Twoj mi sie baardzo podoba :))) Piekna wiosna u Was :)) Pozdrawiam Cie Slonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetny!!! Najbardziej mnie urzekła ten tobołek na kijku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem Ci że nie jesteś jedyna :)) Natalka chciała dziś wziąć do przedszkola :)))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten lisek mi serce skradl :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger