Jak 20 kwietnia 2010 r. zmieniło się moje życie ...

  Już  jako  młoda  dziewczyna   usłyszałam  od  lekarzy    , że    szanse  na  dziecko     są  nikłe  !
W  zasadzie  żadne   , a  jeśli  zechcę  próbować   ,  to  tylko    przy  pomocy  lekarzy  ..
Wiecie     ustalanie  dni  płodnych   , zastrzyki     a  nawet   IN  VITRO
 Jaki  to  szok  dla  młodej  dziewczyny  . ..
Co  to  oznacza  dla  kobiety  , związku  , w ogóle  życia !
Przepłakałam  nie  jedną  noc  !
Dziś  wiem  ze  zupełnie  nie  potrzebnie   .
Że  nie  potrzebnie    karmiłam   się  tymi  wszystkimi  pastylkami  , dałam    się   kłuć  ,
ustalać  dni  płodne ...
Bo  wiecie  CUDA  SIĘ  ZDARZAJĄ !!! Naprawdę !!!
Kiedy  zupełnie  odpuściłam   , powiedziałam  sobie    dość   , że  jeśli  przeznaczona   jest  mi  inna  droga   , niech  tak  będzie  . Zgadzam  się !
Tyle  dzieci   potrzebuje  miłości  ,  ciepłego  domu  ...
Właśnie  wtedy  kiedy  postanowiłam  odpuścić ,  los  się  do  mnie  uśmiechnął :)
Test   zrobiłam   , bardzo  późno  ( za  namową  koleżanki ) .
Myślałam ,  że  to  znowu   zaburzenia  hormonalne .
Kiedy  jednak    zobaczyłam    dwie  kreski   , emocje  wzięły  górę (gdzieś  podświadomie  wiedziałam  już  że to  jest  prawda )  płakałam  głupia  koza  do  słuchawki   przyszłemu  tatusiowi  :)
 A  on  na  to   , pamiętam  jak   dziś  :) ''  To  czemu  płaczesz  ,  cieszyć  się  trzeba  :) "
 Całe   dziewięć  miesięcy  nosiłam   pod  serduszkiem   mój  mały  , wielki  CUD  !
  20 kwietnia  2010   roku   po  ciężkim    czternastogodzinnym    naturalnym   porodzie  ,  o  którym  marzyłam   ( nie  wiedząc wtedy   jeszcze   ,  o  czym  marzę :)    )
Przyszła  na  świat    najpiękniejsza   ,    najcudowniejsza   ,  najbardziej  wyczekiwana   na  świecie    kruszynka  :) Całe   3290 g  szczęścia    .
Wymęczona   , obolała ,  a  byłam   najszczęśliwszą  kobietą  świata  !
Wyrazu  twarzy  męża  ,  na  widok  Synka    nigdy  nie  zapomnę :)
W  tym  momencie    wiedziałam   , że   całe  moje   , nasze  życie   się  zmieni .  On   zmieni !
Że  kiedyś  nie  realne , właśnie  stało  się  możliwe !!
Że   od  dziś  już  tak  namacalnie  ,  realnie   jestem  Mamą :)))

Dlaczego  to  dziś  piszę ?
Bo  właśnie  świętujemy   6  rocznicę  TEGO  CUDU  .
TEGO  najważniejszego  w  moim  życiu    wydarzenia   ,  które    na  szczęście  zdarzyło  się  jeszcze  raz :)

Dla  kobiet    które    straciły  już  nadzieję  , ja  też  ją  nie  raz   traciłam  .

                        CUDA  SIĘ  ZDARZAJĄ !!!  Nasza  rodzina  jest  tego przykładem  .
                                       Zdiagnozowało  mnie  3  specjalistów    i   co  ?
                                        UWIERZCIE   ja  wierze  już  szósty   rok :)))

Fotki  z   imprezy  niespodzianki  ,  dla  mojego   CUCU  :))

Impreza  miała  być   jak  w  grze  Minecraft  .  Dla  mnie  szok  bo  nic  nie  mogłam  znaleźć .
Sama  więc   coś  tam   wymyśliłam  . Wiedziałam  ,  że  to  ma  być     kwadratowa  impreza  .  Z tymi    ludzikami  o  dziwnych  nazwach  :)))  U  nas  to  balony  :)  Tort  ,  to  chyba  najbrzydszy  tort  jaki  w  życiu  upiekłam    :) ale  jestem  z  niego  mega  dumna  !  Dawid  był  na  jego  widok  zachwycony  :)
 po  torcie  stół   zakrył  się    różnymi   przekąskami   ,   co  już  nie  zostało  sfotografowane  ,bo  nie  to  w  urodzinach  najważniejsze :)




 Urodzinki   odbyły  się  w  gronie  rodzinnym  , pewnie  już  ostatni  rok :)    Było  sto  lat  ,  szampan  , toasty ,  życzenia   , prezenty   i  zabawa :)







  Siostrzyczki    :)  Tak  strasznie  mi  się  to  zdjęcie  czarno-białe   podobało :)


A  to  już  część   z  prezentami   :)  Mama    koszulkę  z  Minecraftem    odmalowała  :)  ale    jak  to  się  ma   do  głównego  prezentu   na  który    ,  nawet  nieobecni  się  składali  ...Babcia " B " dzięki ;)

                                                                    Cóż  za  poza :)

 
A  tu  już  jedyne  prawie  normalne  zdjęcie     , podczas   zabawy   :)
 Było   śmiechu   :)  Nawet  ja  dałam  się  wciągnąć   !!!
Wyobrażacie   sobie  matkę   z  jednym  dzieckiem  na  plecach   ,  podskakującą  i    pchającą  starsze  , z  językiem  na  brodzie  ,  w  tym  małym  pokoiku  pełnym  ludzi   ,bo  do  mety    dopłynąć  szybko  trzeba :))  A  co  jak  każdy  te  moje  wygiby  oglądać  musi  :)
 Frajda    nawet   dla  starych :)  Fotografię  z  tego   czynu  wielkiego :) zostawię  dla  siebie   , tu  macie   młodziaków  !!


                                                     I   tak  bawili  się  długo  i  szczęśliwie...

                                                                     A  wy  pamiętajcie   .
                                            NIGDY  NIE  WIADOMO  KIEDY  ZDARZY  SIĘ  CUD !


                                                                      Sybilla  , Sybilka
                                    (   Tak  tak  właśnie  mam  na  imię  i  to  już  nie  jest  cud ) hi hi

36 komentarzy:

  1. Kochana łezka mi poleciała bo wiem o czym mówisz. Ile człowiek potrafi znieść aby poźniej pojawił się ten mały cud. Nam natura jednak nie dopomogła, nie chciała z Nami współpracować, ale po długich i ciężkich przejściach i dzięki wspaniałym lekarzom z Białegostoku mamy upragnionego synka,który ma już całe 1,5 roku. Zrozumie taką matkę tylko druga matka z takimi samymi problemami:) I w nosie mam innych co o mnie mówią. Ja mam synka którego nosiłam pod serduchem i który jest pociechą swojego taty i mamy:) Pozdrawiam Cię i ściskam i całuję twoją 6 letnią pociechę:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwinko bardzo się cieszę , że wszystko dobrze się skończyło , że masz upragnionego synka przy sobie . Tak , kobieta jest w stanie znieść wszystko dla swojego dziecka , a ludzie którzy szepczą coś za plecami są głupi i nie doceniają tego co mają !Mnie udało się normalnie zajść w ciążę (to cud ) Mam koleżankę która urodziła zdrowe śliczne dziecko dzięki In Vitro . Czy to ważne w jaki sposób zostało poczęte ? Ważne że jest !!! Ściskam mocno Mamusiu :) I buziaczki dla synka

      Usuń
  2. Sto lat dla małego jubilata i spełnienia wszystkich marzeń :-)
    Jak czytałam Twój post, to aż ciarki mnie przeszły... Ja też w domu mam 2 takie cudy, starsza córcia w sierpniu skończy 6 lat, a młodsza w lipcu 2 latka i chociaż obie ciąże były planowane i zaszłam w nie błyskawicznie (gorzej z porodem :-) )to domyślam się przez co przeszliście. Podziwiam Cię, że w pelni oddałaś się dzieciom, potrafisz cieszyć się z małych rzeczy i docenić to, co w życiu jest najważniejsze, a jednocześnie udowadniasz, że cuda się zdarzają! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu przekażę :))) Dziś już patrzę na to wszystko w inny sposób , ale wiem co czują kobiety które walczą o dziecko . Bardzo im dopinguję !!! Kiedy nie miałam dzieci obiecałam sobie , że jeśli kiedyś , stanie się cud :))) będę patrzeć jak rosną , nie tracąc ani chwili... Mimo że czasem naprawdę mam dość i drę się w niebo głosy , ciesze się , że mogę właśnie w taki sposób przejść przez życie . Obok nich . Gratuluję Ci również dwóch córeczek :) które wiekiem są podobne do moich :) Życzę dużo cierpliwości , bo choć urocze na pewno też pewnie dają czasem w kość :) Jednak dobrze że ma kto :) Ściskam i ślę pozdrowienia dla całej rodzinki :)

      Usuń
  3. Mój synek tylko rok młodszy jest:)
    Piękne urodzinki, ja widzę w tym wszystkim przewagę treści (radość, szczęście, rodzinne grono, to co najważniejsze) nad formą, ale dekoracje i cała oprawa super!
    Dołączam się do życzeń dla jubilata!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie słodziak z niego :)
    Bardzo się cieszę , że widać to , co było w zasadzie najważniejsze :) Miał być zadowolony i szczęśliwy , wymarzył sobie urodziny niespodziankę , która się udała :) Cała reszta , mniej ważna była ... Za życzenia dziękuję w jego imieniu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie wiem o czym piszesz... najlepiej jest odpuścić.
    Sto lat dla synka!
    Cium!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki przekażę :)))Więc Zosia , to taki skarb największy !!!! Powala uśmiechem :) ściskam

      Usuń
  6. Cieszę się, że Tobie, Wam się udało i macie swój prywatny cud :) Zdrowia i szczęścia dla synka z okazji urodzin :) Mam wśród znajomych kilka par, które jak Ty mogą mówić o cudzie :) U mnie było inaczej - jak zaplanowałam tak mam... dwa szkraby w domu :) Co do urodzin, bardzo podoba mi się określenie kwadratowe urodziny :) Tort świetny - ciesz się, że nie widziałaś mojego pierwszego jakiego upiekłam dla syna ;) W wolnej chwili zapraszam na mój post z poprzedniego miesiąca odnośnie urodzin dziecka :) http://schabikowo.blogspot.com/2016/04/jak-zorganizowac-impreze-urodzinowa-dla.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki na pewno przekażę . Wieczorkiem poczytam o urodzinkach twoich dzieciaczków :) No szkoda że tortu nie zobaczę :/ Mój pierwszy szczerze powiem , był dużo ładniejszy , niż ten kwadratowy hi hi hi , ale co zrobić jak świat minetcrafta właśnie taki :) Bardzo miło słyszeć , że nie tylko nam się tak poszczęściło :) Jest nadzieja dla innych bezdzietnych par . Pozdrawiam cię serdecznie :)

      Usuń
    2. Tort jest - w tym roku mi wyszedł - skrzynia skarbów :) z poprzedniego roku nie mam - na szczęście ;)

      Usuń
  7. Napisałaś to tak, ze porządnie się wzruszyłam. Najlepszego dla Synka, świetna impreza i ....też wierzę w cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wierzyć :) Cuda zdarzają się nam każdego dnia , tylko kiepsko u nas z uwagą , by je dostrzec ! Miłego dnia :)))

      Usuń
  8. Aj się spłakałam :) Wszystkiego naj, naj, naj dla Cudu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki przekażę :) hej Ty ? Jakoś uwierzyć nie mogę :)))

      Usuń
  9. Najwazniejsze to wierzyc ,ze sie wkoncu uda !!! :)) Wszystkiego Najlepszego dla Slodkiego Solenizanta :))) Torcik Piekny zrobilas :))) Suuper :) Jak i cala imprezka Suuper :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucieszy się , dzięki :) Tak , trzeba wierzyć i nie tracić nadziei nigdy . Wszystko ma swoje miejsce i czas !!! ach i za tego torta , dzięki ;)))

      Usuń
    2. Sama czesto wymyslam rozne ksztalty torcikow i dlatego jeszcze bardziej Twoj mi sie spodobal :)) Moze podobny w pazdzierniku dla mojego synka zrobie :)) Bo jest super :))

      Usuń
  10. Cuda się zdarzają :)
    Wszystkiego najlepszego dla Twojego Skarba <3 i dla Ciebie przy okazji, w końcu bycie mamą to też taki mały cud :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już się o tym przekonałam :))) Dziękuję kochana już przekazałam . Ja też tego dnia świętuję ,tylko bez tortu :))Wiesz dla mnie bycie mama to cud największy :) Jak tam wygrzewacie się już w słonecznej GRECJI :) Wspaniałej przygody wam życzę

      Usuń
  11. Wszystkiego najlepszego dla Twojego dużego już Cudu :) Fajna imprezka pewnie była! Trzeba wierzyć w cuda i nie poddawać się :) Nam się udało dopiero po 2 latach i to wtedy gdy przestaliśmy o tym myśleć i wyjechaliśmy sobie na urlop. Tak się tam zrelaksowaliśmy, że Izka z tego wyszła :D Pozdrawiam Cię kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz , że my też zmajstrowaliśmy nasze pociechy na wakacjach :) I w domu mam dwóch górali hi hi hi . Chyba odpowiadało mi górskie powietrze :)Nic tylko na wakacje musisz jechać jeśli chcesz mieć cudowną parkę :))) Miłego dnia

      Usuń
  12. Wszystkiego dobrego:) Fajna imprezka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Była , była . Te bardziej szalone zdjęcia zostawiłam dla siebie :) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Jak ja Cię rozumiem...., ale u nas nie wystarczyło odpuścić, u nas była walka :( Mój cud skończy w tym roku 7lat :)
    Wszystkiego co najpiekniejsze życzę!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze że ją wygraliście , główna nagroda była tego warta :)!!!! Oby więcej nas było ! Dziękuję za życzenia :) Miłego dnia

      Usuń
    2. Teraz marzę by wygrać rodzeństwo dla królewny :)))))

      Usuń
    3. Oby wam się udało !!!! Trzymam kciuki !!!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Chętnie rozczytam się u Ciebie , zajrzałam na chwilkę ,ale muszę mieć troszkę więcej czasu . Poruszasz tematy mi bliskie , więc będę zaglądać :) Pozdrawiam

      Usuń
  15. Bardzo cieszę się, że zdarzył Ci się taki cud, a właściwie to dwa! Coś o tym wiem, bo moja mama miała podobną sytuację, 9 lat prób i chodzenia do specjalistów, także ja również jestem dzieckiem z takiego cudu :)
    A jeśli chodzi o całą imprezę to pięknie ją urządziłaś, torcik moim zdaniem wyszedł superowy, no i koszulka którą odmalowałaś - świetna ;)
    A zabawa przy xboxie jest najlepsza! :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego długiego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to mamie się córa udała :)))) Ma być z kogo dumna teraz :))
    Tort eeemmm , robiłam ładniejsze , ale dzięki :) Muszę powiedzieć że był w sumie dobry :) Koszulka to wiesz ja takich zdolności jak Ty Kinia nie posiadam , 100 razy bardziej wolała bym jakiegoś misia motylka czy królika jakiegoś niż tego Stiwa . Niby kwadrat taki ale zajeło mi to parę ładnych godzin ! Wam też życzę wspaniałego odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam i tak wyszło świetnie i koszulka i tort - ja bym nawet takiego pewnie nie zrobiła ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A wiesz że nawet był dobry :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger