Kolacja Walentynkowa -przepisy ...

                    Wszak  kolacja walentynkowa  winna być  wyszukana ,  wykwintna  ...:)))
ALE  co ,  jak ktoś aż takich wykwintności za bardzo nie lubi ?
  Bywa i tak że ciężko się najeść :)
My  stawiamy na ulubione :)
Choć zważywszy  na podejście mojego "M"  do mięsa (schabowy na i pod ziemniakami ) to to moje ulubione  o wykwintne dla niego zahacza :))))
 Pizza  ,  to dla mnie jak ser dla Rokfora (z  bajki   "Brygada RR" ) . Zawsze i wszędzie i przy każdej okazji  , w każdej postaci , na walentynki również :)  
  Kiedyś ,  dawno temu znalazłam gdzieś w sieci  przepis . Domową pizze w 15 min. no może 25 :)  i chciałam się nim z wami  podzielić :)  Wiadomo przecież że  i dzieciaki też  za pizzą  przepadają  , można dorzucić szpinak , a nawet w ten sposób , coś czego dziecko normalnie zjeść nie chce ...  a jaka świetna zabawa przy jej przygotowaniu może być :)  Tak więc...

.

  Ciasto na pizze sztuk 1:)

- 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej ,
- łyżka proszku do pieczenia ,
- pół łyżeczki soli ,
- 2 łyżki oliwy z oliwek( można troszkę więcej ) ,
- pół szklanki wody .
 -oregano ,bazylia  ( opcjonalnie  można troszkę sypnąć ),

Przygotowanie :
 
Zaczynamy od  nagrzania piekarnika do 220 stopni   , blachę wkładamy by też była gorąca .
Zagniatamy  wszystkie składniki  ,  robi się to bardzo szybko :) ciasto powinno  być  lekko lepiące .Podsypujemy  troszkę mąką stolnice , albo coś na czym  rozwałkujecie  ciasto .  Rozwałkowane ciasto ( cienko ) kładziemy na rozgrzaną blachę ,  oczywiście nie zapominając o podsypaniu (delikatnym ) również blaszki . Smarujemy ciasto sosem  i układamy na cieście wszystko to ,  na co mamy ochotę  . U nas   :  ser mozzarella , szynka parmeńska , pomidorki koktajlowe  ,  rukola , bazylia . W czasie  gdy  my   układaliśmy nasze składniki  ,  spód pizzy nam się ładnie zarumienił :)  .Pizza do piekarnika ,  można ją lekko skropić oliwą z oliwek  , a w piekarniku siedzieć powinna  10 -15 min  ,  trzeba patrzeć na spód . Gotowe

 By pizza , jak pizza smakowała  , sos musi być . Śpieszę z przepisem  :)   Troszkę to trudne ,  bo proporcje zawsze na oko :)))Jak by wam się wydawało za mało to trzeba dodać   :)
 
Potrzebne będą :
-słoiczek koncentratu ,
- 4 łyżki oleju  lub oliwa z oliwek  ,
- pół szklanki wody (przegotowanej ) ,
-czosnek 4 ząbki ( jeśli ktoś lubi dużo jak my  można więcej ) ,
- 1 łyżka bazylii ,
-1 łyżka oregano ,
- 1 łyżka  przyprawy do pizzy ,
- sól  ,pieprz - do smaku  .

Przygotowanie :

Czosnek  przez praskę , wszystkie składniki dokładnie ze sobą wymieszać , odstawić by się przegryzło. Jeśli czegoś brakuje dosypać ,dolać ,dołożyć :))) Gotowe     .


Kolejną pysznością jaką uwielbiamy są  krewetki  .
W domku za lasem  bywają w przeróżnych postaciach ,  z makaronem  ,  w panierkach  , zupach  .Jednak dziś solo :)  ze wszystkich  najlepsze :)



 Potrzebne będzie :
- paczka krewetek  225 g(można więcej )
-2  łyżki masła ,
-2 ząbki czosnku ,
-1 łyżka posiekanej pietruszki (jeśli ktoś lubi ,można więcej ) ,
- sól  świeżo zmielony pieprz .

                                                                  źródło google 

Przygotowanie :
 Na patelni rozpuszczamy masło  , podsmażamy czosnek  (  powinno to trwać chwilę, by czosnek się nie przypalił) . Następnie dodajemy wcześniej wyczyszczone krewetki  posypujemy solą i świeżo zmielonym  pieprzem .Danie posypujemy pietruszką i zajadamy z bagietką  albo z sałatką z rukoli :)

                                                              Smacznego

 Jak dla nas , nic  bardziej wykwintnego nie jest potrzebne , wystarczy to co lubimy  :)
Deser to już inna sprawa .....

 Podzielcie się proszę swoimi przepisami na waszą kolacje , może coś przemycę do siebie ....
Jeśli jest coś o czym zapomniałam , a chcieli byście się dowiedzieć pytajcie :)

                                  Życzę wam romantycznych i  miłosnych walentynek !!!
 
                                                                  Sybilla    



19 komentarzy:

  1. Krewetek nie lubie bo....nigdy nie jadłam :)))ale pizzę mogę wcinac nawet na śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi HI HI :))) Jak bym moje dziecko słyszała:)))Może się jednak dasz namówić :) Widać że jest więcej pożeraczy pizzy .Pozdrawiam ciepło ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pizza <3 mogłabym jeść codziennie i na wszystkie posiłki :)
    Co do pomysłu na walentynkową kolację to może spagetti? mój mąż robi wyśmienite! :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiamy spaghetti :)Wszystkie jakie tylko istnieją . Może mąż uchyli rąbka tajemnicy ?

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW!!! Ta serduszkowa pizza wygląda genialnie! I to jest świetny pomysł na miły wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic więc nie pozostaje ,tylko wykorzystać przepis i cieszyć się sobą :) MIłego , miłosnego wieczoru życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krewetki na masełku uwielbiamy! <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pizza wygląda obłędnie! My wczoraj świętowaliśmy Walentynki i prawie cały tydzień rozłąki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj współczuję :( a gdzie NARZECZONY wyjeżdża gdzieś ? może po powrocie będzie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się złożyło, że mój Adrian jeździł na kursy i po 15 był w domu, a ja na 14 szłam do pracy, a że jeszcze razem nie mieszkamy to i widywać się nie było za bardzo jak. Dwa razy tylko po mnie przyszedł, widzieliśmy się po 20 minut.

      Usuń
    2. Mijacie się ;(Już niebawem się to zmieni :) To są dobrodziejstwa zaślubin :) Mój mąż pracuję często do późna , czasem nawet do 12 w nocy (pracoholizm )jedynym dniem kiedy widzimy się dużej to niedziela ,albo troszkę rano :) jednak jest już inaczej niż przed ślubem :) Pozdrowionka i życzę więcej siebie na wzajem ...

      Usuń
  10. Krewetki na apewno pyszne a te mini pizze w kształcie serc - urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie każdy lubi krewetki ,mają specyficzny smak ,My je uwielbiamy :)w takiej postaci szczególnie , warto więc spróbować , a o pizzy już nie wspomnę :) Pozdrawiam cieplutko ....

    OdpowiedzUsuń
  12. Podeślę przepis na pizze mężowi to może na dzień kobiet mi zrobi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre :) podeślij mu wcześniej ,poco czekać aż do 8 marca :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej! Nasze ulubione krewetki:) Cała kolacja wygląda nie tylko pysznie, ale i po prostu pięknie dla oka! Pizze serduszka skradły i moje serce:P Jej! Jakie to fajne, że ludziom chce się takie fajowe rzeczy tworzyć dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mi się bardzo podobają :) musisz kiedyś zrobić, mąż się ucieszy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. jakie sliczne pizzerinki ;-) napewno wypróbuje ten przepis ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger