Jak zrobić domową ciastolinę .


Z dzieciakami  już tak jest !
Szczęśliwe kiedy brudne  . To oznacza   dobrą zabawę ...
A kiedy w chacie  po  porządku ani śladu , znaczy to tylko jedno ... Zabawa była Bombowa !!!
Moje URWISY chore !!!
Limit  to już dziesięć razy  przekroczyliśmy  w tym roku ...
Umilić jakoś im  chciałam  , to choróbsko wredne !!!!
Taki dzień  laby , luzu zrobić ,dzień zabawy , i wymyślania  . ..
Dzień bałaganu   ! W nagrodę że tak dzielnie  syropki łykają  i    inhalują się bez grymasów ...
A co dzieci lubią najbardziej ?
Chlapanie , ciapanie , mieszanie ,  wszystkie te zabawy przy których trzeba się  nieźle umorusać :)
Pomysł  , Ciastolina ! Hura , hura :)  + pizza na obiad  własnoręcznie robiona  -przepis  TU  , nie musi być dziś zdrowo , ale ma być  wesoło !
PLAN wykonany  w 100 %   :)
Zabawa była najbardziej brudna  jaką  wymyśliliśmy do tej pory , no może z wyjątkiem  plakatów ,   wykonanych  stopami  i łapkami ,  pełnych farby :)) ale za to świetna ....
Zastanawiacie się dlaczego ?
Ano  już podaję przepis  , na domową ciastolinę :)

500 g -mąki ziemniaczanej ,
250 g -mydła w płynie (może być ciut więcej )
BARWNIKI SPOŻYWCZE !!! -tyle ile kolorów potrzebujecie .

1.Mieszamy  mąkę z mydłem  (zagniatamy )
2. dzielimy ciastolinę na tyle kulek  ,  ile jest  barwników
3,. dodajemy barwnik  i zagniatamy .


No  i właśnie ...
BARWNIKI !!!  zabarwiły nam nie tylko  ciastolinę , ale i dłonie ,  ubrania  ,podłogę  .Dobrze że przykryłam kanapę !!!! Nawet  Maksik  był kolorowy :)  a walała się wszędzie ....
 Mam dobrą nowinę :) Dla tych mam  ,  które lubią kiedy wszystko jest w takich kolorach  ,  jakie  być powinno...
Nie dodawajcie barwników !!!
Problem z głowy . Ja chciałam troszkę inaczej niż zwykle :)
Odkurzacz  miał tego dnia dużo pracy , a Ja cierpliwość  ćwiczyłam :)  Na własne życzenie !!!











A to prezent dla MAMY :)))


Natalka   jeszcze  kilka razy   bawiła się w  cukiernika ..



Jeśli nie macie problemu  z chorobą "IDEALNY PORZĄDEK "   zróbcie   dzieciom  chorym ,  bądź nie  
DZIEŃ LABY  :)
A co ... Wiecie jak czasem   dobrze tak odpuścić  ...


Jak macie jakiś inny sposób  na domową NIEBARWIĄCĄ  ciastolinę proszę piszcie :))))
                                                                   Sybilla

P.s  Miłej niedzieli  ... Od mieszkańców  Domku za lasem  :) Pa  ,paaaaa

10 komentarzy:

  1. świetna zabawa:)
    kreatywniejemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna !!! i tak samo brudząca :) ale czego się nie robi dla dzieci :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Cudo! Przepis zachowam na później, bo ja uwielbiam ciastolinę i nie mogę się doczekać jak Blanka podrośnie i będziemy lepić. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja mniej pałam do niej sympatiom :)) Jednak lubię jak dzieci są zadowolone i mogę odciągnąć Dawidka od komputera .... Jak tam po wczasach ? My też chcemy !!!!!! Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno zrobię, gdy moja Izka troszkę podrośnie :) Widzę, że zabawa była wspaniała! Czasem trzeba odpuścić ten porządek w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rób , kobietko rób :) Tylko pamiętaj brudzi , ale zabawa świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super zabawa :) szkoda tylko, że tyle sprzątania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak :) ale raz na jakiś czas można się poświęcić...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna sprawa! :) Czasami trzeba pozwolić dzieciakom trochę się ubrudzić ;) A jaka z tego frajda :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. No taka zabawa najlepsza :) Mama natomiast miała zabawę z odkurzaczem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger