Co zrobić ze starych ubranek po dzieciakach ...

Pamiętam  jak dziś  , czasy  maluteńkich ciuszków , kocyków  , ręczniczków , śpiworków .
Nie tak dawno to przecież było ...
Rzeczy w domu  z tych  moich dwóch pieszczoszków  tyle . U Was pewnie  też :)
Znacznej części już się pozbyłam  , coś tam jeszcze zostało ...
I wiecie co  postanowiłam ?  Że się ich nie pozbędę  .
Nie , nie, spokojnie trzecie dziecko raczej już się nie pojawi , chociaż    nie wiadomo co komu pisane ...
Piękne , słodziutkie takie  , nic tylko szyć ! Poduszki ,  girlandy ,  pufy ,  pluszaki , laleczki .
I właśnie dziś o tym ...
O tym  , co zrobić ze stertą  ubranek  .Co to się tam już w szafach nie mieszczą , na strychu zalegają .
Podarujmy im drugie życie , zamieńmy w coś ładnego !

Dwa własnoręczne  wykonane  zwierzaki wam już pokazywałam   LISKA    i  KRÓLICZKA  .
Teraz dołączył do ferajny  Pan Malutki  . To mysz , wcale nie taka malutka :)  i podusia .
Powstały ze śpiworka   , co nam ładnych parę lat służył ( zdjęcia przed nie zrobiłam, zapomniałam .W trakcje jednak powstało ) i  środka  starej poduszki .
Kosztowało mnie to tyle ,  co troszkę mojej pracy ...
Mówię uczciwie ,  że krawcowa ze mnie żadna  ,  że dopiero się uczę  , że jeszcze troszkę czasu upłynie  nim jakoś szyć będę , ale jak mogę się staram ...
Małe łapki i dwa pokoje  , na te moje szyjątka czekają ...
Kiedyś muszę kupić    , na szydełku zrobione  . Do tego cierpliwości chyba mi brak :)
Strasznie kręcą mnie rzeczy  zrobione własnoręcznie   , coś wyjątkowego w sobie mają , historię jakąś , autora , wykonawcę ....
Uczę się więc powoli  szyć.  Może i wy spróbujecie swoich sił , razem ze mną  ?
 Pozbędziecie się , w sumie nie !!!
Zamienicie  stare na nowe  rzeczy :)
 Bardzo dużo jest  w internecie szablonów do pobrania , podpatrzenia ,  np. na stylowi.pl  wpisujesz  szycie i wyskakują Ci   różne szyjątka .  Ja   uszyłam Myszkę  i  poduchę  własnego  projektu ...Poduszka ,  to tak jak by trochę jajko    a nie koło  , co tam !!!!
 Zobaczcie jak wyszło ...










A tak w trakcie   wyglądało   jak już pisałam zapomniałam  uwiecznić jak przed  wyglądało .



Pamiętajcie , chcieć to móc !!!!   
Same plusy  ! Ciuch  nie zalegają  , dzieciaki szczęśliwe że nową zabawkę dostały  , a mąż że kasy wydać nie trzeba . Wy  dumne  z siebie , że coś dobrego i ładnego powstało ...

 Zachęcam    więc  wszystkie super mamy  ,dla  własnego dziecka  jesteście nimi na pewno:)
Szyjcie  , szyjcie i jeszcze raz szyjcie :)!!!  Idealne być nie musi  , nie wymagane ...
Podzielcie się potem  z nami ,  tym co powstało . 
Może jakiś konkurs  zorganizujemy  , do wygrania coś fajnego będzie  :)

 A nasz Pan Mysz i jego podusia jak wam się podobają  ? 
Miłością już wielką obdarzone są  , więc jestem w pełni  zadowolona ...


                                       Ściskamy  mocno  z DOMKU ZA LASEM ...
                                   
                                                               

17 komentarzy:

  1. O rany jak fajnie. Post o czymś czego jeszcze nigdzie nie przeczytała.Brawo Ty. Pomysł rewelacyjny, wykonanie-przecudowne, pomysł oryginalny. Ja wszystko co "takie sobie" oddaje. Resztę odkładam bo może mój 23 letni brat kiedyś coś teges.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki ..My też dużo ciuszków przekazaliśmy dalej :)Kawalera małego tylko mamy .Coś z Natalciowymi zrobić trzeba i tak na myśl mi przyszło . Ciesze się że Ci się podoba :)

      Usuń
  2. Strach pomyśleć, co to się będzie działo, kiedy już nie będziesz początkująca! Świetne zabawki i wspaniały pomysł na wykorzystanie zbędnych ciuchów. Ja miałam w zeszłym roku domową wytwórnię misiaków ze skarpetek :) Taśmowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. No jeszcze trochę czasu minie :) A potem może też taśmówka :) Przez myśl już mi przyszły skarpety i rajtki , bo gdzieś jakoś pralka ich nie oddaje :) cieszę się że pomysł się podoba , wykorzystaj :) ściskamy ciepło ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nawet ostatnio nad wyciągnięciem maszyny z szafy, ale nie mam jakoś do tego w tym momencie serca. Może mi ta niemoc przejdzie :)

      Usuń
    2. To niech czeka na lepsze czasy :)u mnie bywa podobnie, nie raz na coś nawet spojrzeć mi się nie chcę , potem przechodzi :)

      Usuń
  4. ale fajny pomysł na reaktywację :) super i efekt świetny. Trzeba jednak umieć - z tym jest mały problem ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki :) Ja też dopiero się uczę , słowo , jeszcze nie dawno przeszyć prosto nie umiałam , teraz też jedna łapka inna od drugiej , ale co tam ...Spróbuj :) Miłego dnia :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie zrobione i świetny pomysł na stare ciuszki. Tym bardziej jeśli nie ma komu przekazać dalej..:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję jak mogłam się starałam :) coś tam nam jeszcze zostało ... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudowności:) Cierpię na brak zdolności w dziedzinie szycia i u nas takie dzieła nie powstają :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Inne za to powstają :)Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne!!! Ja do szycia nie mam ręki :) próbowalam sprzedać ciuszki po córce, ale teraz tyle wszędzie tych ubrań, że ciężko coś sprzedac :(

    OdpowiedzUsuń
  11. No to jest teraz problem , my część Natalci ubranek też sprzedałyśmy ,bo nie było komu dać , mamy taki zaprzyjaźniony sklepik :) Z pozostałości właśnie kombinuję

    OdpowiedzUsuń
  12. Super pomysł. Właśnie wczoraj robiłam porządek w rzeczach córki i znów kolejne pudło zalega mi w garderobie. Teraz przynajmniej mam pomysł jak te rzeczy wykorzystać!
    Cium dla całego domku za lasem!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na coś się przydaję jednak :)) Szyj kobietko szyj , jakoś tak przeczucie mam że zwykłe to nie będzie :) Ja też już muszę kolejną burze w szafach zrobić , wiosna idzie przebiśniegi czy jakoś tak w lasach . Czekam na posty u Cibie i ściskamy

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakochałam się w tej myszce! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger