Smaki mojego dzieciństwa .

             

                     Dzień dobry  w nowym roku.Pogoda nie zawodzi , słońce nadal nam towarzyszy
Dziś chciałam  wam  przedstawić kolejną  pozycję do przepiśnika .Kiedyś wam pisałam ,  że moje dzieci to typowe niejadki .Zazdroszczę mamą , których dzieci  bez żadnego problemu  jedzą wszystko co im się na talerz  położy .Nie każdy ma takie szczęście .Jest jednak coś ,  co mój syn mógł by jeść zawsze. Na śniadanie ,obiad,podwieczorek i kolację .
              Omlety bo o nich mowa , to przysmak również mojego dzieciństwa .Nie daleko pada jabłko od jabłoni:) Omlety  robi się bardzo szybko i bardzo łatwo .
                                         
                  Oto przepis:
-3 jajka ,
-3 łyżki mąki ,
-łyżka cukru ,
-łyżka oleju (może być kokosowy ale nie musi).

 Dodatki-to na co mamy ochotę.

Przygotowanie :

Od dzielić  białka od żółtek . Do białek dodać cukier ,ubić na sztywną pianę mikserem .Następnie dodać żółtka i 3 łyżki mąki .Wymieszać wszystko mikserem na wolnych obrotach . W międzyczasie   na  patelni rozgrzać olej  .Wlać całą masę  i smażyć 2-3 min. na wolnym ogniu (tak żeby nie przypaliło się od dołu) to samo robimy z drugą stroną naszego omleta . Gotowe!!!Czasem zdarz się że opada jednak nie  zmienia to jego smaku:)

Dawidek najbardziej lubi tylko z cukrem pudrem i szklanką mleka .My natomiast z  z sosem  truskawkowym ,sezonowymi owocami ,bitą śmietanom i prażonymi migdałami.
  
Wiem że AMERYKI nie odkryłam , ale może właśnie tobie posmakuje:)

                                                                  Życzę smacznego ....
                                                                                                   
Miło mi będzie na serduchu  ,jeśli zostawisz ślad po sobie  w postaci komentarza :)


                                                                                                   Sybilla

4 komentarze:

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger