Ferie i sposób na nudę ...

 W domku za lasem ferie  prawie od tygodnia  trwają . Pada śnieg  pogoda wymarzona  na sanki ,worki .
Na pierwsze  lekcje jazdy na łyżwach .
Jako dziecko   wracałam do domu wieczorem  ,albo jak się do rzeki butem wpadło :)
Dzieciaki chorują więc  saneczkowe wyprawy muszą troszkę poczekać , nie mówiąc już o Olafie :(
 Jakoś więc w domu dzieci zająć trzeba ,bo z nudów  dokuczać bardziej zaczną...
Poszedł więc w ruch namiot co  z mężem na spółę zrobiliśmy .On stelaż ja  ścianę z firanek , światełka , poduszki .Dzieciaki  zadowolone  w piratów, domek na plaży ,zamek  się bawią  albo jak dziś , czytają  ,układają a nawet śpią  niektórzy :)
Częstym gościem bywa również Maksiula   , lubi nocami tam pospać  ,lub jak to pies coś sobie schować na potem :) Nasz namiot jeszcze się nie znudził  ,myślę że jak tak dalej będzie  to kupi się nowy .Na razie może być przez nas wykonany ...
Przy okazji chciałam przedstawić Zuzę , królika  który powstał   2 dni temu :) Miał być przyjaciel dla pieska  a jest   dziewczyna dla liska. Całkiem mnie to szycie wciągnęło  . Spódniczka z urodzinek Natalii   była moim natchnieniem :)))) miałam  sweterek nie potrzebny więc  uszyłam .Znalazłam jeszcze kocyk  w  second  hand ( jak to ładnie teraz brzmi )  i z kocyka  powstały cztery poduszki ...
 Mam jednak mały problem z przechowywaniem !  Widziałam u męża mojego taaaki piękny druciany kosz  , wymaga trochę poprawy  ,z tym sobie poradzę .  Muszę pomyślec o czymś na zabawki bo jakoś tam  mi się wydaje ,  że trochę ich przybędzie :)))



Nasz namiot :)

Rodzinka Misiów  i   cootton balls z piłek ping pong :)



PANIENKA ZUZA I PANIENKA NATALKA:)



Ktoś nam tu usnął .... Kolorowych snów

Trudno mi jak zwykle wybrać zdjęcia , z tond  ich aż  tyle!!!!
Myślę że namiot to naprawdę  frajda dla dzieci  ,  można o zrobić  lub kupić ...  

Kochani  podzielcie się waszymi zabawami i  napiszcie jak   Wy spędzacie ferie  .Czy jak my w domu czy może gdzieś na nartach  ,łyżwach ,sankach ?

Sybilla

14 komentarzy:

  1. Do naszych ferii daleko, ale już intensywnie o nich rozmyślamy. Śląskie ma dopiero od połowy lutego. A co Waszego namiotu - jest cudny! Nic nie kupujcie. Ewentualnie zróbcie drugi - dla chłopca. Niech księżniczka się rozgości na całości..piękne zdjęcia Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To myślcie ,myślcie :) tak fajnie można spędzić czas , jak dzieci zdrowe. Drugi namiot się na razie nie zmieści , Muszą mieć gdzie na kładzie jeździć(tata wymyślił )!!! Pomyślimy jak pokoje na górze będą skończone . Ale bardzo dziękuję ,miło że komuś się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Namiot rewelacyjny. Dzieciaki cudne. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiałam zabawy w namiocie. Widać, że dzieci świetnie się bawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to będzie jak lato przyjdzie :))) Ognisko i namiot już taki prawdziwy ...

      Usuń
  5. Zdrowiejcie jak najszybciej żeby jeszcze z tego śniegu skorzystać :) U nas zabawa w namiot też świetnie się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Namiot piękny :) Kurujcie się, żeby na śniegu szaleć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Już prawie wykurowani :) Jednak harce na śniegu jeszcze muszą poczekać . Ale jak wpadniemy wszystkie górki nasze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten namiot jest świetny, myślę, że o wiele ciekawszy niż popularne obecnie tipi. Te brzozy nadają mu charakteru! Musi obłędnie wyglądać w ogrodzie jak zrobi się cieplej ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze jak by się miało ogród hi hi hi , ale dzięki . Tipi mi się lekko opatrzyły z tond ''Brzoziak'':)

    OdpowiedzUsuń
  10. Namiot w domu to jest to, każdy kiedyś budował z koca i krzeseł domową bazę :) a teraz wszystko poszło o krok dalej i takie cudeńka w domu mają dzieciaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też to pamiętam :) My nie jednokrotnie robiliśmy takie konstrukcje , TEN jest z nami od niedawna ,bywają też z pudeł :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger