Sposób na suchy kaszel inie tylko....

                                        
            Okres zimowy to nie tylko najcudowniejsze  święta ,piękne zimowe krajobrazy .To również czas  wirusów ,przeziębień i chorób.Chciałam się dziś  z wami podzielić  moim sposobem  na suchy ,właściwie nie tylko kaszel . Pomaga również na katar i zatoki .
             Nasze dzieci niestety mają moją odporność czyli - żadną! Chodzą  do szkoły ,przedszkola . Nie muszę nic więcej pisać prawda ? Każdy to  zna z autopsji !Staram się nie być przewrażliwioną mamuśką i nie panikuję kiedy dziecko zaczyna chorować.Unikam jak tylko mogę ,bo nie zawsze się da antybiotyków.Dzięki wspaniałej Pani DOKTOR HALINCE (kobieta z bardzo długim stażem) która podpowiedziała mi  tą fantastyczną metodę,moje dzieci  przyjmują ich  na prawdę znikome ilości .Metoda ta nie jest lekiem  ,tylko  wspomaga leczenie  ,ułatwia oddychanie i nawilża śluzówki  .Z syropkiem na kaszel   naprawdę pomaga . Dodam tylko, że jeśli kaszel jest naprawdę intensywny i dziecko ma wysoką gorączkę to trzeba się udać  do lekarza .
                Przejdę do sedna:)    Inhalacja  parowa  bo o tym mowa ,to metoda naszych babć .Teraz troszkę unowocześniona , bo zamiast gara i grzałki mamy parowary:) jak widać nie tylko do gotowania:)
                 UWAGA  PRZEPIS:
-1  czubata łyżka soli (jodowo- bromowej)zobacz ,
-2 torebki szałwii  tutaj,
-2 torebki rumianku zobacz,
- 5 kropelek  olbas oil   zobacz,
-woda .
    
  
Widać że parowar już swoje przeszedł:)
Wszystko wrzucamy na dno parowara (tam gdzie wlewamy wodę), zalewamy do kreski.Włączamy parowar na najdłuższy cykl . Gotowe .Parowar oczywiście bez tych pojemniczków do gotowania:)aby para miała jak wyjść:)    Ja   zamykam drzwi do pokoju dzieci  ,dzięki czemu  dłużej unosi się para .Taką inhalacje robię  codziennie przed snem i często w trakcie( jeśli kaszel jest częsty) aż kaszel całkiem nie przejdzie.  Po dwóch , czasem trzech takich inhalacjach  kaszel suchy  zamienia  się w mokry:) Zamieniam wtedy również syropek ,na wykrztuśny np. flegaminke.
DO takich inhalacji można dodać również inne zioła ,albo sodę trzeba poczytać:)
Wspominałam również że pomaga  przy katarze -świetnie  udrażnia  .Dzieci mogą normalnie spać :)
 Przy zatokach ropa łatwiej schodzi

 Zachęcam do wypróbowania tej metody ,jest bezpieczna nawet dla niemowląt.
My właśnie jesteśmy po przeziębieniu  , kaszlu u Natalki :)dzięki taj metodzie znowu bez  antybiotyków:)
                                   
                                                              pozdrawiam Sybilka


1 komentarz:

  1. Jak moje dziecko ma kaszel to wlewam różne olejki albo mocny napar z rumianku do nawilżacza. Na noc ustawiam maksymalnie moc i widzę że to synkowi pomaga ;) Oprócz takiego sposobu podaje mu dodatkowo syropek dicotuss baby na bazie ziół. Dziecko lubi jego smak więc nie mam problemu z podaniem jak to było z poprzednimi lekami. Twój sposób też już zapisałam i jak będzie potrzeba to wypróbuje, z tym że nie mam parowara więc bede używała nawilżacza ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam Sybilla.

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger