W oczekiwaniu na NIEDZIELE....

W oczekiwaniu na NIEDZIELE....

               
 

                                                         naleśniki dla mamy

  Za nie pisałam:) jak  to mówi moja kumpela...A zadziało się to ponieważ!
Niedziela to dzień ,przez nas wyczekiwany ,przez dzieci szczególnie! Ten owy dzień ,jest dla nas taki ważny ,ponieważ "NASZ KOCHANY TATA"jest w domu.Nigdzie ,ale to nigdzie nas nie zostawia ,nie pracuje,nic nie robi przy naszym domku.Jest cały nasz.Od rana do wieczora.W tym właśnie dniu robimy wszystko(prawie)razem:) śniadanko,spacer,obiadek, zabawy.Ten  dzień jest TYLKO dla  NAS.Wczoraj , robiliśmy kalendarz adwentowy(osobny post)Dzieciaki już nie mogą się doczekać.Ale nie o tym....
                      SWÓJ DZIEŃ miał też najmniejszy członek rodziny z domku za lasem. Maksiu :)
bo o nim mowa  ,przeżył  swoje pierwsze cięcie.!Było to dla niego i dla mnie przeżycie!To ja byłam jego osobistym fryzjerem:) troszkę się bałam, że coś mu zrobię,ale jakoś  poszło:0 Maksiu zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.Siedział,czasem chwilowo udało mu się nawet  przysnąć:) nic dziwnego, ta walka z pod szorstkiem, trwała chyba ze 2 godziny!!!Był bardzo grzeczny,przyzwyczajony  do pielęgnacji nic sobie nie robił z mojego pocenia się:)Dzieci w tym czasie robiły z tatą podwieczorek , w zasadzie  kolacje.,,TOWE NALEŚNIKI''(będzie osobny post z przepisem). PO (prawie) skończonej ciężkiej pracy, tu szacunek dla psich fryzjerów! Maksik pobiegł za prezentować  swój nowy styl , reszcie rodzinki:) Dzieciaki były zachwycone:)Maksik zawsze był śliczny ale teraz  ....Wygląd pasuje do charakterku,który nie wątpliwie posiada !Bałam się ,że wpadnie w depresję , jak pies mojej koleżanki .  Pekińczyk nie wychodził z domu 2  dni,był jakiś osowiały. Nic z tych rzeczy, pies wydaje się być zadowolony, serio,  lata jak szalony:)
                                                                          REZULTATY:











                  Muszę się przy znać, że  Maksymiliana czeka jeszcze jedna wizyta  u fryzjera ,dosłownie krótkie pół godziny:) kitka na jego główce  zniknie.  Fryzjer jednak musi się doszkolić na  youtube.Wczoraj nie miałam na to czasu:)
                  Nasza niedziela-to był dobry dzień .Dziś znowu rozpoczęło się odliczanie do następnej ,,NASZEJ NIEDZIELI"                 
                         Pozdrawiam   ..... I proszę komentujcie bloga  pozytywnie,
                         negatywnie po prostu  komentujcie !!!!!!
                                                                                 Sybilka
pomidorowo

pomidorowo


                Cześć :)   Dziś zupełnie od kuchni ,do przepiśnika.Od czasu ,do czasu  podsunę wam jakiś      przepis, może skorzystacie....
             ZUPA POMIDOROWA  ,lubi ją chyba każde dziecko .Dziś jednak troszkę inaczej.Wersja dla dorosłych.Nie , nie myślcie sobie ,bez alkoholu :)

                                        ZUPA POMIDOROWA- KREM NA OSTRO......

         Do mojej ulubionej zupy potrzebne wam będą :

-bulion warzywny1 litr,                                               PRZYPRAWY :
-pomidory 3 puszki(może być więcej),
-oliwa z oliwek ,                                                        -sól,
-cebula 1 szt (duża),                                                   -pieprz,                                                    

-marchew 1 szt(duża),                                              - papryka chili (w proszku),
-czosnek 3szt,                                                          -papryka słodka ,
-serek topiony  1 szt,                                                -oregano,
-ser mocarella 1szt,                                                   -bazylia(najlepiej świeża ),
-parmezan (wedle uznania)                                        opcjonalnie rosołek,wegeta,magi
                  
DODATKI:
-mocarella,
-chlebek tostowy(opiekany) lub groszek ptysiowy.

PRZYGOTOWANIE:

Pokrojoną cebulę , marchew (cienko) i czosnek zeszklić na oliwie z oliwek.Następnie dodajemy pomidory ,gotujemy przez 3-5 min .Zalewamy bulionem, przyprawiamy :oregano , słodką papryczkę , bazylię (parę listków ), jeśli ktoś chce wegetę ,rosołek (ja często dodaję ) gotujemy przez  20 min. Wszystko blendujemy ,dodajemy  serek topiony , mocarelle , parmezan(starty) .Gotujemy na małym ogniu , ciągle mieszając , do rozpuszczenia serów  .Następnie  według smaku  solimy ,  pieprzymy ,dodajemy papryczkę chili .Moja rada z papryką ostrożnie  , można przesadzić  :) Wyłączamy   .          GOTOWE !!!

Ja podaję zupę na gorąco(jest najlepsza) ,
pokrojoną w kostkę mocarellą,  tostami lub groszkiem ptysiowym.

                                                                        SMACZNEGO ;)
                                                  Mam nadzieję ,  że o niczym nie zapomniałam !

Mój mąż  za tę zupę ,dał by się  pokroić :)

                                                                      Sybilka
LIST DO  ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

LIST DO ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

                      Pamiętam jak w dzieciństwie, mama prosiła bym napisała list do Św. Mikołaja.Bo przecież skąd on będzie wiedział,co ma mi przynieść  ??????Elfy,  miały go zabrać z parapetu ,za oknem.Siedziałam z mamą i malowałam ,wyklejałam itp.(wtedy nie umiałam jeszcze pisać)


.

Wymarzonych prezentów ,miałam tysiące.Mama jednak wytłumaczyła mi ,że Mikołaj jest stary i nie ma tyle siły,by unieść je wszystkie.Przecież są jeszcze inne dzieci ,które czekają, na te małe paczuszki.
Wspominam te chwile  do dziś! I kiedy zbliża się wielkimi krokami  6 grudnia,ja również tak jak kiedyś moja mama ,siadam z dziećmi rysujemy  w liście co tam sobie kto wymarzył.Mój syn stwierdził,że musi namalować  każdy szczegół , aby mikołaj się nie pomylił !!!!Będzie ciężko, bo to klocki :)Dzieci razem z tatą(żeby miał w tym swój udział) wystawiają listy na parapet swojego pokoju. Elfy :)) się postarają, żeby rano ich tam już nie było.
Prezenty zamówione, jesteśmy pewni że mikołaj przyjdzie do DOMKU ZA LASEM :)



Pisanie listów , to już nasza tradycja ,przynajmniej do czasu kiedy będą wierzyć  w  Pana,,Ś'
Co rok mamy przy tym mnóstwo frajdy  i przede wszystkim spędzamy wspólnie czas, na kreatywnej zabawie.Moje dzieci bardzo  to lubią .  Mam nadzieje że , będzie dla nich tą jedną z miłych chwil  ,które warto pamiętać  .Kiedyś może ONE własnym dzieciom przekażą ,,NASZĄ TRADYCJE"
 pełne skupienie :)
mikołajkowa bluzka tylko na specjalne okazje  

 Dawidek wszystko sam namalował,jestem bardzo dumna ciekawe co powie mikołaj...

                                                    TAKIE CUDA NAM POWSTAŁY:)








Dawidek wszystko sam narysował  , podpis też jest jego:) Natalka, lalkę pomalowała sama(jak by ktoś nie wiedział że to lalka)....



                                          

                           GOTOWE LISTY wędrują na parapet.......

              Chciała bym żebyście podzielili  się z nami,swoimi rodzinnymi tradycjami , albo wspomnieniami z czasów dzieciństwa z udziałem mikołaja .Może macie jakąś śmieszną akcję np, Mikołaj w kalesonach.....itp.????

                                Dzieci to coś najwspanialszego co posiadamy,
                               Każda spędzona razem chwila ,jest bardzo cenna,
                                                            Już nie wróci.....

Pamiętajcie o akcji ,,I ty możesz zostać  Św.mikołajem"  6 grudnia na  TVN !!!!!!!!!!

                                                Zimno,więc trzymajcie się cieplutko
                                                                                    
                                                                                                      Sybilka


Zatrzymać przeszłość.....

Zatrzymać przeszłość.....

                       Wspaniała wiadomość,pierwsze spojrzenie,pierwsze spotkanie, pocałunek
             ,utulenie,pierwszy krok pierwsze urodziny itd. Kto by nie chciał zatrzymać tych cudownych chwil naszego życia....
            Jest na to sposób.Kamera filmy,aparat  zdjęcia.ja wolę to drugie.,,Zdjęcia to wspomnienia które,dane nam jest trzymać w dłoniach...A wspomnienia są jak  zdjęcia,które trzymamy w sercu"(nie pamiętam kto to napisał)
     Dużo fotografuję,oczywiście zupełnie amatorsko :) .co  za tym idzie,muszę gdzieś to wszystko umieścić.Tak, foldery w komputerze,płyty,pudełka wszystko fajnie ...jednak ponad czasowe , są albumy i prawdziwe zdjęcia.Od dłuższego czasu podobają mi się albumy wykonane metodą,,Scrapbooking"-,,album na wycinki' postanowiłam zrobić taki dla    moich dzieci ,piękna pamiątka na lata...Do takiego albumu ,oprócz zdjęć można wkleić wszystko.(co kojarzy się z daną tematyka albumu)np.muszelki, kamyczki  z wakacji skrawki materiału itp. Album można wykonać z gotowej bazy (kupionej przez internet np.)Rodzajów i rozmiarów jest mnóstwo.Można również wykonać go z;tektury albo, starej książeczki dla dzieci(grube  karty)itp.Również  PAPIER  do skrapbookingu jest ważny ,ponieważ ma inną teksturę, jest grubszy!(jak papier wizytówkowy) także jest bardzo dużo wzorów.Każdy coś dla siebie znajdzie...mój pierwszy album wygląda tak jak na zdjęciu .Zrobiłam go z książeczki ,jednak na początek polecam bazę ,ponieważ jest łatwiej:)Ja jednak lubię sobie życie utrudniać!!!ma on nie wiele scrapów     , jak na pierwszy raz wystarczy:))Jest dla mojej córki Natalki,w cukierkowych kolorach.Co wykorzystałam ? :Papier do SCRAP.,wizytówkowy,kleju,, magic''tasiemki ,papierowe koronki ,cyrkonie, piankowe naklejki,wycinanki z kartek na różne okazje,do złączenia  scrapów użyłam, 2kułeczek do kluczy.Sprawiło mi to trochę kłopotu ale się udało !:)zobacz....











KOLEJNY JEST JUŻ W PLANACH,za jakiś czas pokaże krok po kroku jak zrobić album dla siebie lub kogoś bliskiego  zapraszam ....trzymajcie się ciepło ,. do następnego ....

                                                                                   Sybilka
Poranek w domku za lasem...

Poranek w domku za lasem...

                     Poranki u nas są trochę, jak na wariackich  papierach.Wszyscy(prawie) jesteśmy śpiochami,łapiemy każdą minutę,rano śpi się najlepiej:)Potem szok!!!!7:00.    I akcja ,mycie ,ubieranie,śniadanie dla dzieci,(musimy to zmienić)szkoła,przedszkole   ...iiiiiiiiiiiiiiiii........................................
                             Cisza,spokój.Kocham  swoje dzieci,jednak lubię te chwile tylko dla siebie:)
Mój dzień zaczynam od filiżanki zielonej herbaty  ,lub co częściej się zdarza koktajlu i sałatki.Wszystko zależy od nastroju i czasu..,,.PYSZOTA''jak mówił (chyba )Piotruś z filmu ,,Kogel mogel". Taki koktajl do śniadania ,daje mi dużego kopa na resztę dnia. Przemyca mi dużo witamin,których mi potrzeba.Robię go z tego co akurat mam w lodówce...Taki podstawowy, składa się z mleka i np,sezonowego owocu.Często idę o krok dalej ,mieszam różne owoce, czasem również z warzywami .Co powiecie na:  banan, jabłko,ogórek ,bazylia, mięta,miód? Jeśli nie mam czasu na sałatkę ,lub  np.jajecznicę , serwuję sobie koktajl z musli na przykład .Jest bardzo odżywczy i pożywny.Próbuję przekonać dzieci do tego smakołyku,z marnym skutkiem:( to typowe niejadki,przekonać ich do czegoś nowego, graniczy z cudem!(Jeśli ktoś ma jakieś pomysły,czekam dodam że, kanapeczki biedroneczki już są.Proszę o coś nowego :) ) Mieszanek jest tak wiele ,energetyczne,odchudzające,oczyszczające organizm  itp. 
PAN KOKTAJL

Banan i awokado DOBRZE działa na STRES.
 
kilka przepisów:

1. Zastrzyk energii

- 1,1/2 szklanki szpinaku,
-1/2 szklanki truskawek ,
-ogórek ze skórką ,
-1/8 szklanki mięty

2 Na ODPORNOŚĆ(3 porcje)

-1  szt banana,
-2 szt pomarańczy,
-3 szt kiwi,
-gałąz selera naciowego,
-pęczek natki pietruszki,
_-łyżka miodu
3 łyżki siemienia lnianego(zmielonego),
-woda mineralna(ewentualnie do rozcieńczenia)


3. Owocowa WITAMINKA

-1/2 truskawek,
-1szt dojrzałej brzoskwini,
-1szt banana,
-300-400ml.zsiadłego  mleka,
-150ml.mineralnej wody,
-opcjonalnie łyżeczka miodu

wszystko ze sobą mieszamy  np,blenderem


                                                    SMACZNEGO!!!!
PYSZNE ŚNIADANKO


Dajcie  znać czy ktoś znalazł swoje smaki?   Czy kogoś zraziłam ,,koktajlowaniem''?
          A może podzielicie się przepisami....

                                                                pozdrawiam Sybilka



SALON

SALON

,,Domek za lasem"-to przede wszystkim salon,z dużym wyjściem na taras.Jemy  tam śniadania popijamy ,kawę.Patrzymy na miejsce  ,w którym na wiosnę powstanie piękny ogród(mam nadzieję)Jeśli pogoda  na to nie pozwala(tak  jak teraz)posiłkujemy się przy  stole.Ustawiliśmy go tak ,by nie dobierać sobie tego widoku:)Stół to coś  czego ja w domu rodzinnym nie posiadałam ,U mnie był ława, rozkładana.Dzięki niej w święta  byliśmy ,,bliżej siebie",ledwo  mogliśmy jeść jednocześnie:)Moja  kochana    Mama, podczas remontu nie wyburzyła ściany,co powodowało te liczne problemy.Domek z lasem odwiedzają znajomi ,między innymi dla  nich jest ta wygodna do siedzenia (tylko do siedzenia)kanapa.Służy  również jako trampolina,naszym  pociechą(nie da  się ich odwieść od tego pomysłu)mają frajdę.Maksiu też czasem przycupnie .Poduszki sama uszyłam,jak na razie mogą zostać.Jeśli  mi się znudzą ,lub znajdę jakiś fantastyczny materiał,koc,sweter do przerobienia  ,zmienię. Salon jest jeszcze  nie skończony.Ostatnio mój pan,, M''znalazł czas na dokończenie przerobienie kącika telewizyjnego.(o tym niebawem). Powstał piękny jak dla mnie ,bo o gustach się nie dyskutuje ,bio kominek .Jest miejsce na wieszanie świątecznych skarpet:)Już nie mogę się doczekać:)Nad kominkiem ściana  z cegły pomalowanej na biało,z delikatnym połyskującym brokatem.Pan Mąż sprawił się na medal .Ukochać go za to muszę:)Kącik wymaga dopieszczenia, ale już teraz siadam przy nim z lampkom  wina,książką i rozmyślam.....Naprawdę cieszę się z tego co mam  ,nie mówię tylko o materialnej stronie życia..........

kilka ujęć...
WIECZOREM       
brokatu tak pięknie nie widać, jak na żywo:(


SŁONECZKO DO NAS ZAJRZAŁO :)

DZIŚ SZÓSTA RANO:)


                            pozdrawiam.......Sybilka
Dzieciakowy pokój tymczasowy

Dzieciakowy pokój tymczasowy


       Dziś chciałam  pokazać wam nasz pokój dla dzieci ,Jest to pokój tymczasowy  .Niebawem to będzie moje miejsce.Teraz jednak rządzą tam  moje dwa diablątka :) pokoik to takie ,,misz masz''.2 zupełnie różne łóżka (wybrane przez  dzieci)szafki na ubranka,i szafa na zabawki .Wszystko to, to niegdyś moje meble ,szkoda  wyrzucić,  są jeszcze w dobrym stanie.Myślę przemalować je na biało ,dodać ładne dziecięce uchwyty.Realizacja za jakiś czas:)Porządek w tym pokoiku ,jest tylko wtedy ,kiedy dzieci nie  ma w domu:)pewnie znacie to z autopsji:)Myślę że fajnym   elementem tego królestwa ,jest sufit.Pomysł pojawił się wraz z oświetleniem:)Wystarczy odrobinę białej farby, pędzel, a uśmiech z twarzy dziecka nie schodzi prze dwa dni, a jak się śpi w takim  pokoju:) Był jeszcze dywanik  jak w przedszkolu ( z mojego dzieciństwa)z nim poradził sobie Maksymilian (pies)jak kiedyś został sam w domu...Dzieciakom i tak się podoba :)przede wszystkim to że to ich własny pokój.....
odlatujemy

                                              


                                                             piszcie, komentujcie .
                                 Trzymajcie się cieplutko  ,bo na dworze ziąb ...
ŁAZIENKA

ŁAZIENKA

          Łazienka w domku za lasem ,jest utrzymana w klimacie czerni i bieli z dodatkiem srebrnego(mój mąż mówił że to złoty ,nie wiem z której strony hi  ,hi)Zdałam  sobie sprawę, że prawie cały parter jest w tych kolorach.Tak jakoś wyszło...Łazienka jak łazienka posiada umywalkę ,toaletę,bidet i prysznic  przyznam ,że bardzo brakuje mi wanny:( Odprężam się leżąc w cieplutkiej,pachnącej wodzie.Muszę jednak troszkę poczekać na tę przyjemność.Wanna zaplanowana jest na górze ,w pokoju kąpielowym przy sypialni:))(o tym innym razem). Prysznic też ma swoje dobre strony np.rano -szybciej  Cię obudzi .Jak w każdym pomieszczeniu, tak i tu ,szukaliśmy oszczędności.Siedząc przed laptopem w poszukiwaniu materiałów budowlanych,trafiłam na producenta płytek.Producenci zawsze mają taniej.Sklepy muszą doliczyć, podatek vat ,marżę i inne bzdety.Dzięki temu cena staje się dużo wyższa.Producent nie  zawiódł nas również podczas zakupu armatury  , ceny konkurencyjne .Kupujesz więcej masz rabat (trzeba o tym przypomnieć). Jeśli chodzi o jakość,osobiście nie narzekam.Chcę tylko dodać że nasza wylewka do umywalki,  w promocji (w pewnym markecie budowlanym)kosztowała 2   razy drożej,byłam w szoku!Więc jeśli wykańczacie ,remontujecie  łazienkę ,to moja rada ,szukajcie producentów! tu warto zajrzeć -Tezoja.
W domku za lasem, łazienka czeka jeszcze na ocieplenie niezbędnymi dodatkami i pomalowanie szafy  . Teraz wygląda tak
Jeśli kogoś interesują  tańsze płytki, i mieszka w świętokrzyskim, piszcie do mnie posiadam tylko namiary  .
wc i bidet polecam kupić w komplecie. Nie  reklamuję firmy, ale bardzo fajnym rozwiązaniem jest deska ,którą w prosty sposób można zdjąć (do umycia) jest w komplecie .Na allegro też ich znajdziecie ,można   porównać ceny.My jednak sporo mieliśmy zamiar kupić .(allegro odpadało) Zrobiliśmy więc wycieczkę do warszawy i tak się to nam opłaciło.

                               Więc jeśli komuś pieniądze jeszcze nie obrzydły , piszcie pomogę, jak tyko będę umiała najlepiej pozdrawiam.....
Kuchnia

Kuchnia


                     Kuchnia  w naszym domu jest miejscem w którym najczęściej bywam.Jest dla mnie szczególnie ważna.W domu rodzinnym kuchenka była słodka ale, bardzo malutka .Ciężko było coś zrobić np.przetwory na zimę.Moja nie jest wielka i nie mała ,,akurat".    Jest  wygodna i funkcjonalna w kolorach czarni i bieli  które u nas dominują.Chciałam wyspę kuchenną ,ponieważ  kuchnia łączy się z salonem.Po przemyśleniu zrezygnowałam .Uważam że kuchnia ,czysta jest tylko wtedy, kiedy się w niej nie gotuję.  Często wspólnie z dzieciakami   pieczemy ,robimy kanapki(forma zabawy)więc sami rozumiecie co zostaje po takiej zabawie:)forma barku bardzo nam odpowiada.Meble to  biały połysk z akrylu.Wcale nie trudny w utrzymaniu czystości(spotykam się z różnymi opiniami). I jak widać na załączonych obrazkach uchwyty :) moje tzw..,,PEREŁKI". Bardzo lubię  kryształki ,różnego rodzaju świecidełka niczym sroka.Pięknie się błyszczą  w promieniach słońca.Do uchwytów dobrałam zegarek ,czeka mnie jeszcze mała praca przy niezbędnych gadżetach kuchennych .Chciała bym żeby wszystko do siebie pasowało(o TYM w osobnym poście). Nie mogę zapomnieć o ścianach.My wybraliśmy ponad czasowe płytki.W Śród znajomych robią furorę formą i przede wszystkim  ceną .UWAGA koszt za metr 13 złotych.Nie zależy nam bardzo na rzeczach firmowych(Nie potępiam tych którzy mają inne zdanie)Mnie musi się coś bardzo podobać.Te płytki to miłość od pierwszego wejrzenia:) W myśl,,poco przepłacać" urządzamy  nasz dom,wszystko co możemy robimy sami... Przepraszam  chciałam sprostować ,zależało mi tylko ,by urządzenia służące nam przez długie lata(mam nadzieje)były  z dobrej firmy. myślę że,, smsung'' się sprawdzi.Przeczytałam baaaaaardzo dużo opinii na ten temat ,jednak co ma być to będzie...Mam nadzieje że ,coś się wam spodoba...



Nasza kuchnia

                                                     -   diabeł tkwi w szczegółach    !


Mieszkńcy domu za lasem

Mieszkńcy domu za lasem


                                              W domu za lasem zamieszkała RODZINA:)
 Wiecznie zapracowany mąż i tata   :)  Dzieciaki, cudak ale jakże cudowny Dawidek i nie odstępująca go na krok księżniczka Natalka w chwili obecnej posiadamy sześć psów(niezłe stadko) Max,
Piorun , Nora ,Niedżwiedż oraz Rysio. Dwa z nich szuka nowego ciepłego domu .Mamy jeszcze 12-sto osobową rodzinę rybek(taż mają imiona)i kilkanaście motyli dziennie(oczywiście latem)myślę jednak że na tym się nie skończy...istnieją jeszcze kotki,chomiki,żółwiki itd. którymi można się zając:)))i   jestem jeszcze ja ,która troszczy  się o ich wszystkich:) robię jeszcze inne rzeczy ,wyjdzie  w trakcje.
                                      ,, Domek za lasem" wypełnił się po brzegi ,,pełna chata":))
       Jednak znajdzie się tu troszkę miejsca dla rodziny i przyjaciół którzy nas  odwiedzają:)))
 ten blog będzie o urządzaniu,gotowaniu,życiu i tak ważnym dla nas miejscu
                                                                           ,,domku za lasem"

                        DZIECIAKI
MYSZKA NATALKA
               
Nataliiiiii i jej myszka :)


hrabia Dawidek
DOBRY ELF
MAKSIULA
                                                                      


                                                                 ZWIERZAKI:
CHŁOPAKI

I MY
                              POZDRAWIAMY         :):):)
Historia doku za lasem

Historia doku za lasem

                                        Był sobie mały chłopiec. Mieszkał w małym domku  z rodziną,. Nie był biedny  jednak liczba rodzeństwa nie pozwalała na to, by wszystkie dziecięce marzenia się spełniały.
                                         Była sobie dziewczynka której,w dzieciństwie nie brakowało  niczego.Oprócz rodziców ,którzy ciężko pracowali by tak było.
               Chłopiec dorastał uczył się pracował ciężko.Już wtedy myślał że postawi dom ,założy rodzinę i posadzi drzewo:)Dziewczyna natomiast, chciała stworzyć dom pełen ciepła i miłości.
             Po latach tych dwoje spotkało i zakochało się . Założyło rodzinę.Marzenia tych dwoje połączyło się w ,,jedno" silne marzenie .O własnym MIEJSCU na ziemi .takim MIEJSCU do którego chce się ciągle wracać:)
        Dziewczyna  posiadała działkę ,którą dostała  od rodziców.Będąc tam zawsze czuła się wyjątkowo.Piękne miejsce ,za małym  laskiem brzozowym .dookoła zieleń ,zieleń iiiiiiii zieleń:)Zapach polnych kwiatów,spokój,ciszę zakłócał  tylko, śpiew ptaków i koncerty świerszczy.CUDO!!!wiedziała już wtedy że kiedyś tu zamieszka ,idealne miejsce dla dzieci myślała.Pan mąż sprawił że,kiedyś odległe  stało się na wyciągnięcie ręki. Podczas gdy ,  kobieta zajmowała się dziećmi ,mężczyzna pracował i stawiał DOM(dosłownie)Wszystko co mógł zrobił sam.Nie jest może idealny ,bo duuuuużo jeszcze trzeba zrobić.To miejsce jest dla NAS tak ważne,jest w nim tyle serca i własnej pracy.kosztowało nas to tyle wyrzeczeń (nie tylko finansowych)jednak marzenia się spełniają:)))    STOI-nasz pierwszy własny DOM,w którym wszystko się dopiero zaczyna.......

                      Post ten dedykuję mojemu  ,, Panu M" chcę podziękować mu za chęci i siłę w walce o lepszą przyszłość...Dziękuję że, cały czas(  bez grymasów )spełniasz każdą moją wizję z nim związaną...
magia świąt cz.2

magia świąt cz.2

                W  pierwszej części postu ,,MAGIA ŚWIĄT"pytałam,wolicie choinkę sztuczną, czy żywą?
         Sztuczna wiadomo wygodniejsza,Nie trzeba podlewać ,nie gubi igieł,po świętach chowamy  ją do pudła,na strych  i czeka do przyszłego roku ...więc jest taniej.Ja zdecydowanie wolę tę drugą  opcję,uważam że nic nie zastąpi żywej choinki! Drzewko   ma w sobie urok,który wprowadza do domu ducha świąt i pięknie pachnie.Od  niedawna żywe choinki wracają do łask.Przed świętami , na straganach możemy kupić  świerki ,sosny ,jodły. Cięte albo w donicach.Koszt takiego drzewka np. (Jodła zwykła) 20-100zł (jodła szlachetna)60-200zł . Po świętach taką choinkę można prze sadzić do ogrodu ,jeśli nie ma mrozu.Ewentualnie do chłodnej piwnicy, gdzie przezimuje do wiosny. Takim sposobem  nie umiera i pięknie wygląda w ogrodzie.U NAS OPRÓCZ TEGO GŁÓWNEGO ŻYWEGO DRZEWKA pojawi się więcej tych zacnych PAŃ  .Będą one własnoręcznie wykonane z różności które, chomikuje w domu:)PIERWSZĄ z nich prezentuję już dziś  ,,FRANKA"-to choinka z zeszłego roku ,po lekkiej naprawie .Tak jak już pisałam zniszczyła się podczas przeprowadzki, Frania do łączyła do swojego przyjaciela bałwanka Olafa i czekają na święta.( zdjęcie pod spodem)kolejne ozdoby zobaczycie w następnej serii z cyklu     ,,MAGIA ŚWIĄT".....
Franka i olaf


A może wy macie jakieś bombki, choinki  ,stroiki które ,chcieli byście za prezentować?

                                          piszcie komentujcie ....  
magia świąt

magia świąt


MAGIA ŚWIĄT!!!

Witajcie kochani .Zacznę od pytania na które znam już odpowiedz:)     -  Czy widzieliście już  reklamy świąteczne w TV? Ja  również.

          Jak pewnie większość uważam ,że 2 miesiące przed świętami to zdecydowanie za wcześnie.Mikołaj 6 grudnia a  mój syn już dziś marzy o zabawkach z reklam:)tak, tak  zabawkach  co chwila to innej;) Jednak właśnie te reklamy,skłaniają mnie do myślenia o projektach świątecznych.

Moim cichym marzeniem zawsze był dom z żywą choinką ,pięknie ubranym stołem, skarpetami  na kominku(bio)i gronem osób jedzących pachnące łakocie i frykasy.

WIĘC do dzieła !!! właśnie teraz zabieram się za ozdoby i itd.bo obawiam się że mogę nie zdążyć w tym roku  .,Jak już coś będzie gotowe ,  pochwalę się:)

Po prawej bałwanek OLAF(tak dał  mu na imię mój synek) został zrobiony z zeszłym roku z:kulek styropianowych ,paru koralików ,patyka ,rękawa ze swetra ,drewnianej podstawki  itd. .nie posiadam zdjęć z jego wykonania niestety:( Mam jeszcze szyszkową choinkę ,która uległa uszkodzeniu przy przeprowadzce ,więc muszę ją troszkę podreperować i też podzielę się fotkami.

O CHOINCE -PRAWDZIWA PACHNĄCA LASEM ?CZY      SZTUCZNA PACHNĄCA PLASTIKIEM? 

PODZIELCIE SIĘ OPINIĄ ...        CZEKAM:)))

Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger