DREWNIANE ŁÓŻKO

DREWNIANE ŁÓŻKO

Blog okryła już gruba warstwa kurzu.. Na nic moje zapewnienia, głównie przed samą sobą, że wrócę do poprzedniej systematyczności. Już wiem, że raczej to nie możliwe, że tak dopada mnie brak czasu, że aż niewiarygodne. Dużo tego "że".
 Bardzo chcę dać radę tworzyć to miejsce. Tak wiele osób tu zagląda:)
 Chcę dalej inspirować Was do zmian, dzielić się pomysłami, Naszymi wnętrzami.. 
To nie tak, że nic nie robię, bo robię, są dni, kiedy dom wygląda jak po przejściu trąby powietrznej (dwóch trąbach), a ja siedzę w tej mojej pracowni, której też Wam jeszcze nie pokazałam. Siedzę i maluję, szyję czyszczę, wszystko dla Was :)
 Teraz jeszcze wymyśliłam sobie niby szybką metamorfozę w pokoju Natalki. Okazało się, że wcale taka szybka nie będzie.. Zwyczajnie przestałam się wyrabiać..
 Jak by ktoś miał przypadkiem czasu w nadmiarze, proszę podzielcie się.

Sypialnia też jeszcze nie wygląda do końca tak, jak bym tego chciała.
 Jednak stwierdziłam, że już nie czekam na ten moment, a pokazuję po kawałku.Ostatnio widzieliście toaletkę, dziś pokażę łóżko..
 Kiedy planowaliśmy sypialnie, wiedzieliśmy, że ma być w niej drewno, że przeniesiemy klimat góralskich chat do tego wnętrza. 
Kiedy Łukasz powiedział, że sam zrobi łóżko, to się trochę zastanowiłam. Wiedziałam jednak, że będzie wyjątkowe. I takim właśnie dla mnie jest. 
Drewno to pozostałości z naszych schodów.

Zobaczcie..



                                        Łóżko  sprawia  pewnie  wrażenie  olbrzymiego. 
                                        Jednak mieści się w  nim  materac  180 x 200.
                            Cała  sypialnia   mała  nie  jest, więc  troszkę  w  niej  ginie.


                             Obok  łóżka  stoją  pieńki, które  robią  za  stoliki  nocne. 


 Tu  możecie    zobaczyć  cały  komplet  oświetlenia :)


Lubię  len   dlatego  uszyłam  kilka  poduszek.
No  dobra,  trochę  tych  poduch  w  domu  by  się  znalazło ;)





Muszę  powiedzieć, że  cudownie  się  jest  budzić  w  tym  miejscu. Drewno  tworzy  naprawdę  wyjątkowy  klimat.  
Zdolny  Mąż  nie  ma  co :) 

Gdyby  Was  się za Nami tęskniło to zapraszam na Instagram  @domekzalasem

Piszcie  proszę  co  myślicie ? 
Czy  podoba  Wam  się  drewno  w  takim  wydaniu ?

Pozdrawiam   S.
JUŻ WIEM..

JUŻ WIEM..

Budzę się pewnego ranka i już wiem. Macie tak czasem ? Tak długo się broniłam, a jednak kobieca strona mojego ja wygrała. Tego ranka już wiedziałam dokładnie, z czego ma być, jak ma wyglądać itp. Olśnienie jakieś !
Do szczęścia brakowało jedynie czasu. Nie, nie mnie, Złotej Rączce.. Znacie GO już ;) Nauczyłam się jednak czekać. Już nie kupuję niepotrzebnych rzeczy, które leżą potem w piwnicy, a u wierzcie mi, jest ich trochę! 

Cierpliwość jednak  się opłaca..
 Doczekałam się.. Mam  toaletkę! Przy niej stoi krzesełko z plastra drewna, które tak mi się podobało.Toaletka jest surowa, taka by pasowała do lamp.
Brakuje na tej ścianie kilku rzeczy, między innymi drabiny. Podanie już złożyłam, więc może za jakiś czas :)

A  teraz  obejrzyjcie  sobie  to  moje  "JUŻ WIEM "



Zastanawiam  się   jeszcze   nad szufladką.
 Będzie   bardziej  funkcjonalna.   




Teraz  widzę  jak  razi  to  puste  miejsce,które  czeka  na  realizację  kolejnego  pomysłu.
Udajmy,  że  to  tak  celowo  ;)


Jak  widać  jest  miejsce  na  drabinę.



Sypialnia  coraz  bardziej  zaczyna  przypominać  sypialnię. A  z  toaletki  najczęściej  korzysta  Natalka :)  Świetnie  sprawdza  się  również  w  roli  biurka.

Jestem  strasznie  ciekawa  Waszego  zdania  na  jej  temat.
Piszcie  co  myślicie ? 

Ściskam S. 

Sznur  żarówek

Sznur żarówek

Ostatnio jest tak, że bardzo dużo spędzam czasu w pracowni, realizując zamówienia. Bardzo mnie to cieszy, bo to uwielbiam. Troszkę jednak brak mi czasu na zrobienie czegoś da nas.. Jest jeszcze przecież rodzina do nakarmienia, dom do posprzątania, a pranie też niestety się samo nie upierze, codzienność..
Są jednak momenty, w których rzucam odkurzacz, mimo iż okruchów tysiące. Siadam i działam.. To jest już chyba silniejsze ode mnie! 
Wtedy pracuje mi się najlepiej. Niektórzy mówią na TO wena ;)
Nie powstają wówczas spektakularne arcydzieła, lecz coś, co mi się zwyczajnie podoba.


Ciekawe czy i Wam się spodoba..

          Sznur  z   ręcznie  malowanymi  żarówkami   w   skandynawskim stylu.
                             Kto  powiedział,  że  żarówki  muszą  się  świecić ;)


Jest  też  kolejny  obrazek  z  napisem.






Proporczyk   dla  małej  księżniczki. 


Może uda mi się   kiedyś  znaleźć  czas,   na  małą  metamorfozę pokoju  mojej  małej  księżniczki. Na  razie  jednak  wracam  do pracy..

                                   Piszcie  czy  podobają  Wam  się  żarówki ?
                                    Jaki  macie   styl  w  pokoju  dzieciaków ? 

                                       
                                                 Życzę Wam  dużo  słonecznych  dni
                                                                     Sybilla
Małe zmiany.

Małe zmiany.

Co to jest, że  taka niespokojna dusza jestem ? Jednego robić nie umiem! Jak szyję myślę już o malowaniu, kiedy maluję, myślę co by tu pokleić, poskładać.. Może by było dobrze, na jednej rzeczy się skupić? A ja tak łącze cuduje. 
Dziwak ze mnie straszny! Nic wyrzucić nie wolno, bo może do czegoś się przyda, w pracowni stosy różności.. Guziczki, gumeczki, wstążeczki, drewna nacięte leży i na swoją kolej czeka. Są kolorowe materiały i skrawków tysiące. Ja w spodniach, co kolory tęczy mają, (od farb) po domu chodzę.. 
Dzień za dniem leci.. Czemu tak szybko się pytam ? 
Tyle pomysłów na realizację czeka, a ile śmiercią naturalną umiera..  
 Wszystko bym chciała! Tylko z tym czasem wygrać nie umiem.. 
W domu jeszcze nie wszystko skończone, a już o zmianach tu i tam myślę.. Muszę widać zwiększyć dawkę kofeiny, może wtedy się uda? 

A teraz to, co ostatnio po głowie mi chodzi..



                            W  kąciku u  Dawida  pojawiła  się   drewniana girlanda,  proporczyki  z                                          ręcznie malowanymi napisami, obrazek księżyc oraz  lniane poduchy  gwiazdy.








                                                                   Niewiele, a  cieszy..

                                       Jak  Wam się  podoba  kącik  w nowej  aranżacji ?

                                                   Każdą  z  tych  rzeczy  znajdziecie  TU.


                                                               Do następnego   Sybilla.


                                                               

TARG  STAROCI

TARG STAROCI

Ostatnio u mnie czasu jak na lekarstwo. Z niczym się nie wyrabiam.. 
Pomysłów tyle, a nie ma, kiedy zrobić.. Blog też troszkę zaniedbany, jakoś łatwiej mi ostatnio na Instagram fotkę wrzucić.. Postaram się nadrobić. Jednak gdyby ktoś bardzo tęsknił, jestem TU i  TU..

W tym całym zabieganiu znalazła się chwila na odwiedziny ( odmówić sobie nie mogłam) targu staroci. Tam czas dla mnie przestaje istnieć! Mogłabym grzebać, szukać godzinami.. 

Ten, kto mnie czyta od dłuższego  czasu wie, że kocham takie miejsca i rupiecie. Wie też, że Domek za lasem wypełniony jest drewnem i odnowionymi rzeczami właśnie z takich miejsc.
Mogę śmiało powiedzieć.. Sezon na starocie, uważam za otwarty.

Zobaczcie, co znalazłam.. 


                                                         Komoda  wyglądała   inaczej.
                         Została  wyczyszczona, dostała  nogi,  a  to jeszcze nie  koniec  zmian.




Świeczniki,  baaaaardzo dużo  świeczników.
Niektóre  staną   na  tarasie.
 Jest  też  druciak, który  na  pewno  zmieni  kolor.



Dla  dzieciaków   wózek  i    drewniany   wózek   widłowy.


Są  też  kolejne  świeczniki, drewniane :)
   


I  to  cały  NOWY  STARY  przybytek.

   Jak  Wam  się  podobają ?
A  może  ktoś  z  Was  jeździ   i  wynajduje  takie  cuda ?

Pozdrawiam  S. 
Copyright © 2016 Domek za lasem , Blogger